Ariana Grande i Janusz Kamiński razem. Gwiazda sięgnęła po laureata dwóch Oscarów
Za zdjęcia do teledysku "Hate That I Made You Love Me" z nadchodzącej płyty Ariany Grande odpowiada Janusz Kamiński, pochodzący z Polski ceniony operator i laureat dwóch Oscarów. Dodajmy, że nasz rodak od ponad 30 lat jest głównym operatorem Stevena Spielberga.

Opublikowany 29 maja singel "Hate That I Made You Love Me" przez trzy dni od premiery zebrał ponad 4,8 mln odtworzeń w serwisie YouTube. Tylko w pierwszym dniu singel został odsłuchany ponad 8,7 mln razy na platformie Spotify - to drugi najlepszy wynik Ariany Grande od czasu "Yes, And?" z 2024 r.
Teraz 32-letnia wokalistka prezentuje oficjalny teledysk do tej piosenki. Przy klipie amerykańska gwiazda współpracowała z polskim operatorem, Januszem Kamińskim - laureatem dwóch Oscarów za "Listę Schindlera" i "Szeregowca Ryana". Kamiński, "nasz" człowiek w Hollywood, od ponad 30 lat jest głównym operatorem filmowym, z którym współpracuje Steven Spielberg.
Ariana Grande z pomocą Janusza Kamińskiego
Z kolei reżyserią zajął się Christian Breslauer, który ma w dorobku klipy dla takich gwiazd, jak m.in. T-Pain, Chris Brown, Marshmello, Jason Derulo, Tiesto, Bebe Rexha, Doja Cat, The Weeknd, Charlie Puth, Lizzo, John Legend, SZA, Ciara, Iggy Azalea i Katy Perry. Breslauer dla Grande nakręcił już teledyski "Yes, And?", "Why Can't Be Friends (Wait for Your Love)", "The Boy Is Mine" i "Brighter Days Ahead".
U boku wokalistki w klipie zagrał amerykański aktor Justin Long, znany z ról w m.in. filmach i serialach "Kosmiczna załoga", "Ed", "Barbarzyńcy" i "Zniknięcia".
Jak mówi sama Ariana Grande, "Hate That I Made You Love Me" to jedna z jej ulubionych piosenek, jakie kiedykolwiek stworzyła. Współtwórcami utworu są producent Ilya Salmanzadeh (odpowiada za takie hity Grande jak m.in. "Problem" czy "God is a woman") oraz Max Martin.
Ten drugi, nazywany "fabryką hitów" Szwed, ma na koncie piosenki pisane dla takich gwiazd, jak m.in. Britney Spears, Taylor Swift, Celine Dion, Pitbull, Ariana Grande, Katy Perry, Justin Timberlake, Kelly Clarkson, Adele i Backstreet Boys. Jest współtwórcą blisko 30 piosenek, które dotarły do samego szczytu amerykańskiej listy "Billboardu".
"Pop wciąż jest w bezpiecznych rękach Ariany Grande", "Klip roku", "To jest sztuka", "Dajcie jej Grammy", "Zróbmy z tego najpopularniejszy teledysk tego roku" - czytamy w komentarzach. W ciągu raptem kilku minut po premierze pojawiło się ponad 10 tys. wpisów.
"Hate That I Made You Love Me" to zarazem pierwszy singel z ósmej płyty "Petal", która pojawi się 31 lipca. Na następcę "Eternal Sunshine" (2024) trafi 12 utworów. Zgodnie z opisem samej artystki, są one "pełne życia i wyrastają przez szczeliny czegoś zimnego, twardego i wymagającego".
Wskazuje na to chociażby tytuł albumu. "Petal", czyli płatek, symbolizuje coś delikatnego, jednak skrywa się za tym pewna siła. Album ma skupiać się na procesie uzdrawiania, rozwoju osobistym oraz odnajdywaniu równowagi.
Premiera singla zbiega się z intensywnym momentem w życiu Ariany. Artystka właśnie rusza w swoją pierwszą od siedmiu lat wielką trasę koncertową "Eternal Sunshine Tour". Tournee rozpocznie się od show w kalifornijskim Oakland 6 czerwca. Trasa obejmuje występy w Ameryce Północnej i Londynie. Grande wyjawiła, że nadchodzące tournée może być jej ostatnim przed długą przerwą od koncertowania. W ostatnich latach gwiazda więcej uwagi poświęcała aktorstwu. Zagrała m.in. w dwuczęściowej, kinowej adaptacji kultowego musicalu "Wicked".








