Nazywana królową bigbitu Ada Rusowicz i Wojciech Korda z grupy Niebiesko-Czarni doczekali się dwójki dzieci: syna Bartłomieja (ur. 1977) i córki Anny (ur. 1983). To właśnie Anna Rusowicz poszła w muzyczne ślady swoich rodziców.
W najnowszym poście w mediach społecznościowych opublikowała odnalezione w domowym archiwum zdjęcie swoich rodziców z Czesławem Niemenem.
Ada Rusowicz i Czesław Niemen byli parą
Ada Rusowicz w 1963 r. zdobyła wyróżnienie na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, a rok później wzięła udział w przesłuchaniu do chórku Czesława Niemena, który towarzyszył formacji Niebiesko-Czarni. Szybko z Niemenem zostali parą, jednak ten związek rozpadł się, kiedy wokalista odszedł, by rozwijać swoją karierę.
W legendarnej grupie piosenkarka działała w latach 1963-1976, gdzie występowała również u boku Heleny Majdaniec. Od 1967 r. śpiewała w Niebiesko-Czarnych już jako solistka, wykonując takie przeboje, jak m.in. "Za daleko mieszkasz miły", "Nie pukaj do moich drzwi" czy "Po to przyszedłeś na świat".
"Historia jest śmieszna. Gdy mój tata był chłopakiem Heleny Majdaniec, Niemen wówczas był w narzeczeństwie z moją mamą. Na tym zdjęciu widać zachwyt panów nad urodą mojej mamy. A że była to niezwykle piękna kobieta, więc nie dziwię się obu panom" - napisała Anna Rusowicz.
Po rozstaniu z Niemenem Ada Rusowicz związała się z Wojciechem Kordą, z którym razem występowała w Niebiesko-Czarnych. W 1971 r. wzięli ślub. Po rozpadzie Niebiesko-Czarnych para stworzyła duet Ada i Korda, jednak nie odniósł on wielkiego sukcesu.
Na początku lat 80. Ada Rusowicz wycofała się z estrady, by zająć się opieką nad dziećmi. Wielki powrót na scenę przerwał tragiczny wypadek samochodowy, do którego doszło 1 stycznia 1991 r. Pod Poznaniem zginęła 46-letnia wokalistka i dwójka nowo poznanych znajomych. Z życiem wyszedł tylko Wojciech Korda.
"Kiedy oglądam mamę na ekranie, odnajduję ją w sobie, w każdym moim geście i ruchu. Bo jesteśmy do siebie bardzo podobne. Nie rozumiałam, dlaczego stale gubię biżuterię, dlaczego całymi godzinami łupię orzechy, robię to czy tamto. Potem dowiadywałam się, że mama była taka sama, miała te same upodobania i przyzwyczajenia" - opowiadała po latach Anna Rusowicz w książce "Być dzieckiem legendy" autorstwa dziennikarki Małgorzaty Puczyłowskiej.











