Andrzej Krzywy wprost o kondycji współczesnej sceny. "Wszystko dzisiaj wydaje mi się tak podobne do siebie"
Andrzej Krzywy, większości znany jako lider De Mono, uznawany jest za legendę polskiej piosenki. W najnowszym wywiadzie zdradził, co myśli o współczesnej scenie. Jego zdaniem niemal wszyscy młodzi artyści próbują upodobnić się do Dawida Podsiadły, a artystki z kolei wzorują się na sanah. Przez to - jak twierdzi wokalista - brakuje "głosów indywidualnych i rozpoznawalnych". Krzywy wyznał, które ze świeżych gwiazd darzy natomiast największą sympatią.

Andrzej Krzywy to artysta obecny na polskiej scenie już ponad 40 lat. Zaczynał jako gitarzysta i wokalista zespołu Daab, grającego muzykę reggae, z którym nagrał dwa albumy studyjne. Później został frontmanem De Mono, z którym występuje do dziś. Wraz z formacją wydał aż 13 płyt, a do tych najpopularniejszych należą "Kochać inaczej" (1989), "Oh Yeah!" (1990) czy "No Stress" (2010). Wylansował również przeboje "Statki na niebie", "Póki na to czas", "Kochać inaczej" oraz "Moje miasto nocą".
Zobacz również:
Andrzej Krzywy, pomimo stosunkowo długiego stażu scenicznego, wciąż jest aktywny zawodowo i szykuje nawet premierę nowej płyty. Ostatnio gościł w podcaście "Co u nich słychać?", gdzie podsumował minionych 40 lat działalności artystycznej, a także poruszył temat swoich planów na przyszłość w muzyce. Jednocześnie podzielił się refleksją dotyczącą zmian zachodzących na polskiej scenie alternatywnej. Zdaniem legendarnego muzyka współcześnie dzieje się wiele niedobrego, jeśli chodzi o młodych artystów. Co ujawnił w rozmowie z Kubą Śliwińskim?
Andrzej Krzywy wprost o tym, co dzieje się na współczesnej scenie. "Wszystko podobne do siebie"
Lider De Mono uważa, że na współczesnym rynku pojawia się coraz więcej utalentowanych artystów. Jednocześnie podkreśla, że choć liczba muzyków rośnie, nie oznacza to, że kondycja branży jest dobra. Zdaniem Krzywego, dzisiejsza alternatywa zaczyna zamieniać się w mainstream.
"Wszystko dzisiaj wydaje mi się tak podobne do siebie i wszystko jakby idzie takimi głównymi nurtami" - powiedział wokalista. Dodał przy tym, że młodzi muzycy coraz częściej podążają utartymi schematami, chcąc powtórzyć sukces kolegów po fachu, zamiast stawiać na oryginalność i własny głos.
"Skoro Dawid Podsiadło odniósł sukces, no to faceci zaczynają wszyscy jęczeć i śpiewać jak Dawid - który mi się bardzo podoba" - dodał artysta, podkreślając, że bardzo ceni twórczość autora hitu "Małomiasteczkowy".
Lider De Mono uważa, że młodzi artyści starają się naśladować. "Kiedyś tych głosów indywidualnych, rozpoznawalnych było więcej"
Krzywy uważa, że słuchając współczesnej muzyki, coraz trudniej rozróżnić, kto śpiewa, bowiem debiutanci starają się naśladować popularnych wykonawców. Wśród artystek wzorem staje się więc sanah - odnosząca ogromne sukcesy na listach przebojów, zdobywająca nagrody, takie jak Fryderyk, czy wyprzedająca stadionowe trasy koncertowe.
"Ja nie wiem do końca kto śpiewa, słuchając dzisiaj nowych piosenek, bo wszyscy starają się naśladować. U dziewczyn znowu trochę mam wrażenie, że większość tych - mówię o młodzieży oczywiście - zaczyna śpiewać jak sanah. No ja rozumiem, że tutaj jest sukces i fajnie - bo to się może podobać - niemniej mam wrażenie, że (...) kiedyś tych głosów, takich indywidualnych, rozpoznawalnych było (więcej - przyp. red.)" - powiedział Andrzej Krzywy.
"Każdy po kilku taktach rozpozna Krawczyka, Niemena, Zbyszka Wodeckiego czy Muńka, czy mój głos. To są głosy, które natychmiast się rozpoznaje" - zauważył lider De Mono.
Których młodych artystów ceni sobie Andrzej Krzywy?
Choć Andrzej Krzywy dostrzega wiele mankamentów współczesnej branży, zdołał zapałać sympatią do niektórych młodych wykonawców. Docenia w szczególności tych, którzy - jego zdaniem - idą własną ścieżką, a ich utwory wyróżniają się na tle innych hitów, tworzonych pod radiowe listy przebojów.
"Dawid mi się podoba, ale lubię i Mroza, lubię Zalewa, lubię naprawdę tych już nie takich młodych okazuje się chłopaków, ale również dziewczyny. Daria ze Śląska - uwielbiam i jej słowa i muzykę, Kaśka Sochacka, naprawdę jest tego sporo" - podsumował w podcaście.









