Do tej pory z nadchodzącego albumu Alicji Janosz poznaliśmy m.in. piosenki "Tetris", "ToNieMy" i "Cnoty Niewieście". Wkrótce pojawi się kolejny singel z teledyskiem z wakacyjnego wypadu do Włoch.
"Pracuję nad tym, żeby móc znów dla Państwa śpiewać. Bo kocham śpiewać i nigdy nie przestałam kochać śpiewać. (...) Potrzebowałam mieć podstawy, na które musiałam zapracować. I zapracowałam. Bo jestem autorką tekstów, jestem autorką muzyki" - podkreśliła wokalistka w "Pytaniu na śniadanie".
Alicja Janosz powraca. "Byłam troszkę poturbowana"
41-letnia wokalistka dała się poznać szerokiej publiczności za sprawą pierwszej polskiej edycji programu "Idol" w Polsacie w 2002 r. 16-letnia wówczas dziewczyna z Pszczyny pokonała w finale m.in. Ewelinę Flintę oraz Szymona Wydrę, błyskawicznie stając się idolką niemal całej Polski.
Jej utwór "Zbudziłam się", bardziej znany jako "Jajecznica", zyskał olbrzymią popularność wśród słuchaczy. Wykpiwany do dziś singel z tekstem Patrycji Kosiarkiewicz promował debiutancki album "Ala Janosz".
Po latach wokalistka nie kryła, że show-biznes obszedł się z nią bezpardonowo.
"Długo miałam taką złość na siebie. I generalnie chowałam się przed tym światem, przed tym show-biznesem. Bo byłam troszkę poturbowana. I potrzebowałam się schronić" - przypomniała w śniadaniówce TVP.
Alicja Janosz i jej właściwy debiut
Poszukiwanie swojej muzycznej drogi trwało (w bardziej ambitne rejony odciągał ją Piotr Banach, gitarzysta i pierwszy lider zespołu Hey, później frontman Indios Bravos, obecnie współtwórca duetu BAiKA) - wreszcie w 2006 r. Alicja Janosz nawiązała współpracę z bluesową grupą HooDoo Band, w której poznała perkusistę i kompozytora Bartosza Niebieleckiego, od lipca 2010 r. swojego męża.
Od fascynacji reggae przeszła do bluesa i funky, by do tych inspiracji dorzucić muzykę lat 60. i bardziej soulowe brzmienia Motown. Poza działalnością w HooDoo Band, równolegle pracowała nad solowym materiałem. Płyta "Vintage" z 2011 r. zapowiadana była jako "właściwy debiut" Alicji Janosz.
We wrześniu 2014 roku życie Alicji przewróciły do góry nogami narodziny syna Tymona. Kiedyś myślała, że to muzyka jest jej największą miłością, dziś przyznaje, że to dziecko jest dla niej najważniejsze.
Na kolejny materiał sygnowany własnym nazwiskiem przyszło czekać do 2016 r., kiedy to ukazała się płyta "RetroNowa". "Kompromis i bycie wiernym temu co się czuje, to jednak nie idzie w parze" - mówiła Alicja Janosz ponownie pracująca z mężem.
W 2020 r. pojawił się album "Dzieciom", na którym wokalistka rozwinęła swoje zainteresowania zawodowe - podjęła pracę w przedszkolu (edukacja muzyczna). Kolejne płyty to akustyczne wydawnictwo "I tak cię kocham" (2023) nagrane razem z Bartoszem Niebieleckim oraz dziecięce "Niegłupie piosenki" z książką zilustrowaną przez Malwinę Hajduk. Wśród gości znaleźli się m.in. Anna Rusowicz, Ewelina Flinta i Mesajah.











