Reklama

Afera podsłuchowa: George Michael odmówił

Brytyjski gwiazdor George Michael nie będzie zeznawał przed komisją Izby Gmin w sprawie tzw. afery podsłuchowej. Wokalista uważa, że działalność tej komisji nie przynosi żadnych efektów.

Przypomnijmy - w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii wybuchł gigantyczny skandal, gdy okazało się, że dziennikarze tabloidu "News Of The World" podsłuchiwali rozmowy telefoniczne na potrzeby swoich artykułów. Czarę goryczy przelało włamanie się do skrzynki głosowej uprowadzonej nastolatki.

Reklama

Gazeta, której właścicielem był medialny magnat Rupert Murdoch, została zamknięta, a premier David Cameron polecił wyjaśnić sprawę specjalnej komisji pod przewodnictwem Briana Levesona.

Przed komisją zeznawali już notorycznie podsłuchiwani Hugh Grant i Charlotte Church. Jednak inny "ulubieniec" tabloidów, George Michael, stanowczo odmówił.

"To jest g...o warte. Przez tyle lat dziennikarze, redaktorzy i wydawcy ramię w ramię z policją popełniali przestępstwa, a oni (politycy - przyp. red.) jedyne, co potrafią w tej sprawie zrobić to zorganizować pseudośledztwo, a następnie przesłuchiwać i przesłuchiwać bez żadnych zarzutów karnych?" - denerwuje się gwiazdor.

"To wstyd dla naszego systemu politycznego, że nie jest w stanie popchnąć tej sprawy do przodu. Kiedy zaczną wreszcie uczciwie skarżyć tych przestępców z największą przyjemnością pomogę. Póki co, nie ma to sensu" - oznajmił George Michael.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie | George Michael | zeznania | afera podsłuchowa | george

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje