38-letnia obecnie Adele po zakończeniu rezydentury w Monachium w Niemczech zadeklarowała, że robi sobie "nieokreśloną przerwę" od muzyki. Jej dorobek to cztery płyty tytułowane wiekiem podczas nagrywania: "19", "21", "25" i "30".
Każda z nich stawała się wydarzeniem na muzycznym rynku; każda przynosiła też wysyp kolejnych nagród i wyróżnień.
Według nieoficjalnych doniesień w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się pierwsza od pięciu lat premierowa piosenka brytyjskiej gwiazdy. Ma ona promować nadchodzący film "Cry to Heaven".
Adele debiutuje na dużym ekranie. Co już wiemy?
W produkcji nakręconej przez Toma Forda (m.in. "Zwierzęta nocy") Adele zaliczyła swój debiut aktorski. Wokalistka zagrała u boku m.in. Nicolasa Houlta (m.in. "Superman", "Deadpool 2", "Mad Max: Na drodze gniewu", seria "X-Men") i Aarona Taylor-Johnsona (m.in. tytułowa rola w "John Lennon. Chłopiec znikąd", "Avengers: Czas Ultrona", "Kapitan Ameryka: Zimowa żołnierz"). Za muzykę odpowiada od lat pracujący ze światową czołówką polski kompozytor Abel Korzeniowski, który towarzyszył już Fordowi przy "Zwierzętach nocy".
Film jest adaptacją powieści "Krzyk w niebiosa" Anny Rice z 1982 r. opowiadającej o XVIII-wiecznych kastratach z Włoch.
W oczekiwaniu na ujawnienie daty premiery filmu "Cry to Heaven" dawno niewidziana Adele pojawiła się publicznie podczas zawodów Formuły 1 podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone.
Obserwatorzy zwrócili uwagę na mocno zmienioną sylwetkę gwiazdy, która w ciągu ostatnich dwóch lat schudła ponad 40 kg. Zaprezentowała koszulkę z wizerunkiem 26-letniego kierowcy Lando Norrisa. W zawodach Formuły 1 startuje on od 2019 r. W 2025 r. Brytyjczyk odniósł największy sukces w swojej karierze, zajmując pierwsze miejsce w sezonie.











