Początki grupy Łzy sięgają 1996 r. W nagraniu pierwszego dema uczestniczyli: Adam Konkol (gitara), Anna Wyszkoni (wokal), Arkadiusz Dzierżawa (bas), Dawid Krzykała (perkusja) oraz Sławomir Mocarski (instrumenty klawiszowe). Niedługo później w zespole nastąpiły roszady - ostatniego z wymienionych zastąpił Adrian Wieczorek, a do składu dołączył drugi gitarzysta, Rafał Trzaskalik.
Największym komercyjnym sukcesem Łez okazał się drugi album, zatytułowany "W związku z samotnością" (platyna za ponad 125 tys. sprzedanych egzemplarzy), którego premiera odbyła się w 2000 r. Formacja wylansowała wówczas wielkie przeboje "Agnieszka już dawno...", "Narcyz się nazywam" i "Niebieska sukienka". Trafiła tym samym do pop-rockowej ekstraklasy, a status gwiazd potrzymały kolejne płyty i hity "Jestem jaka jestem", "Oczy szeroko zamknięte" czy "Anka, ot tak".
Po kilku latach działalności Ania Wyszkoni zdecydowała się opuścić grupę, a jej nowym głosem została Sara Chmiel. Minęła dekada, a w zespole doszło do rozłamu, podczas którego narósł konflikt trwający do dziś. Adam Konkol spiera się z resztą muzyków formacji i obie strony próbują dochodzić swoich praw na drodze urzędowej oraz sądowej.
Grupa Łzy podzieliła się decyzją Urzędu Patentowego. "Przysługuje nam wyłączne prawo ochronne do posługiwania się tą nazwą"
Na początku 2025 r. ekipa dowodzona przez Sarę Chmiel przekazała, że to im Urząd Patentowy RP przyznał prawo do używania nazwy Łzy. Ostatnio zespół ogłosił, że nazwa została również zarejestrowana jako słowny Znak Towarowy Unii Europejskiej (nr 019322256). "Przysługuje nam WYŁĄCZNE prawo ochronne do posługiwania się tą nazwą w działalności muzycznej, koncertowej i wydawniczej" - napisali muzycy w mediach społecznościowych, podkreślając też, że "zespół Łzy jest tylko jeden" i że ten dzień jest ważnym wydarzeniem w historii grupy.
Oświadczenie, które kilka dni temu opublikowały Łzy wywołało Adama Konkola do tablicy. Muzyk błyskawicznie zareagował, publikując własną wersję wydarzeń. "Ostatnie dni są dla mnie jednymi z najtrudniejszych od wielu lat. To ja ponad trzydzieści lat temu założyłem ten zespół. To ja wymyśliłem nazwę Łzy. To z mojej pasji, marzeń i pracy narodził się zespół, którego piosenki towarzyszą milionom ludzi do dziś" - pisał w emocjach.
"Dzisiaj dowiaduję się, że osoby, które zaprosiłem do zespołu próbują przekonać świat, że nie mam prawa do nazwy, którą sam stworzyłem. Nie potrafię opisać, co czuje człowiek, który przez całe życie budował coś od zera, a później słyszy, że nie może już tego nazywać swoim. Tego bólu, bezsilności i rozczarowania nie da się opisać słowami" - można było przeczytać dalej w emocjonalnym wpisie.
Muzyk nie daje za wygraną. Wystosował oficjalne oświadczenie i zarzeka się, że "nadal będzie występował pod nazwą Łzy oraz Adam Konkol"
Adam Konkol nie pozostawił tak całej sprawy i choć wystosował wcześniej emocjonalny komunikat, teraz postanowił oficjalnie zabrać głos - za pośrednictwem oświadczenia przekazanego mediom przez jego menedżerkę oraz żonę.
"W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi decyzji Urzędu Patentowego chcę jasno podkreślić jedno: Nadal będę występował pod nazwą Łzy oraz Łzy Adam Konkol. To ja założyłem zespół Łzy blisko 30 lat temu. To ja stworzyłem jego fundamenty, jego brzmienie i największe przeboje, które od pokoleń śpiewają tysiące Polaków. Łzy to nie tylko nazwa. To część mojego życia, mojej historii i mojego dorobku artystycznego" - pisze Adam Konkol.
Muzyk podkreśla, że nie zamierza kończyć sporu sądowego z zespołem Łzy i chce nadal walczyć o uznanie swoich racji. "Decyzja Urzędu Patentowego nie kończy tej sprawy. Spór trwa i obecnie znajduje się na drodze sądowej. Jestem przekonany, że zgromadzone dowody, dokumenty, archiwalne materiały, okładki płyt, wywiady i historia zespołu pokażą prawdę o tym, kto stworzył Łzy i kto przez lata budował markę tego zespołu. Jednocześnie w październiku odbędzie się kolejna rozprawa dotycząca moich praw autorskich do twórczości, w tym utworów takich jak 'Agnieszka' czy 'Narcyz'" - czytamy w dalszej części oświadczenia.
Adam Konkol: "Nie zamierzam rezygnować z tego, co tworzyłem przez całe życie"
Adam Konkol podkreślił w komunikacie, że Łzy są jego "tożsamością artystyczną" i nie zamierza "rezygnować z dorobku, na który pracował przez dekady". Tym samym uspokoił fanów, że procesy sądowe nie powinny wpłynąć na działanie jego zespołu. "Najważniejsze jest jednak to, że dla naszych fanów nic się nie zmienia. Nadal koncertujemy, nadal tworzymy nową muzykę i nadal spotykamy się z Wami pod szyldem Łzy Adam Konkol" - czytamy.
"Dziękuję wszystkim za wsparcie, tysiące wiadomości i słowa otuchy. To właśnie Wy dajecie mi siłę do dalszej walki o prawdę, historię i muzykę, którą wspólnie tworzyliśmy przez lata" - dodał na koniec muzyk, kwitując całe oświadczenie wystosowane za pośrednictwem swojej menedżerki, a prywatnie żony, Angeliki Konkol.




![Dom Zły na OFF Festivalu: "Nie możemy schować się w mroku" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LOGE4DN72N5SJ-C401.webp)





