Jennifer Lopez to amerykańska supergwiazda, która w życiu prywatnym nie zawsze miała łatwo. Artystka ma za sobą kilka nieudanych małżeństw, m.in. z Crisem Juddem czy Benem Affleckiem, i w dalszym ciągu nie znalazła szczęścia w miłości. Jeden z jej związków sprawił jednak, że piosenkarka mogła podjąć się roli matki i spełnić na zupełnie innym polu niż to zawodowe.
Od 2004 do 2014 r. J.Lo związana była z Markiem Anthonym, z którym powitała na świecie dwójkę bliźniaków - Maxa i Emme. Jedyne dzieci wokalistki urodziły się w 2008 r. - mają obecnie 18 lat i wchodzą w decydujący etap swojego życia.
Jennifer Lopez obawia się samotności. Wszystko przez wyprowadzkę dzieci na studia
Nie tak dawno gwiazda dzieliła się ze swoimi fanami emocjami dotyczącymi wyprowadzki dorastających dzieci na studia. W programie "Live With Kelly and Mark" opowiedziała o wyborze ścieżki kariery przez Maxa i Emme, ujawniając, że ekscytuje ją nowy rozdział w ich życiu. Wspiera pociechy w ich planach na przyszłość, lecz jednocześnie odczuwa ogromny smutek w związku z ich wyjazdem, obawiając się o swoją samotność.
"Jestem szczęśliwa, ponieważ pamiętam, jak ekscytujący był ten okres w moim życiu, kiedy myślałam: 'Och, zastanawiam się, co chcę zrobić ze swoim życiem'. To ekscytująca przygoda i chcę tego dla nich. Ale myślę też: 'będę sama'" - mówiła amerykańska gwiazda.
Jennifer Lopez wspierała 18-letniego syna podczas ukończenia szkoły. Polały się łzy wzruszenia!
Kilka dni temu Jennifer Lopez po raz kolejny poczuła, że nadszedł moment, w którym jej dzieci wyfruwają z rodzinnego gniazda. Artystka była gościnią uroczystości, które odbywały się na terenie uniwersytetu UCLA, zorganizowanych z okazji ukończenia szkoły średniej przez rocznik 2008. Jej 18-letni syn, Max Muniz, odebrał dyplom i zostawił za sobą pewien etap edukacji. J.Lo przeżyła tę chwilę wraz z nim i nie mogła ukryć emocji. Z dumą przytuliła syna, a z jej oczu zaczęły lecieć łzy.
56-letnia gwiazda następnie dzielnie zapozowała do pamiątkowych zdjęć wraz z Maxem, starając się pohamować wzruszenie. Spotkała się także z jednym z nauczycieli syna, któremu serdecznie podziękowała. Tego dnia 18-latka wspierali jeszcze dziadkowie - Guadalupe i David - oraz brat, Oscar, a także menedżer piosenkarki, Benny Medina.











