W ramach Polsat Hit Festiwalu Julia Wieniawa sięgnęła po repertuar Kaliny Jędrusik. "Jest ikoniczny" [WIDEO]
Drugiego dnia Polsat Hit Festiwalu 2026 na sopockiej scenie wybrzmiał koncert "Zostawili nam piosenki", w którym artyści wspominali twórczość nieodżałowanych wykonawców, których nie ma już z nami. W repertuarze znalazły się utwory m.in. Violetty Villas, Danuty Rinn, Marka Grechuty, Mieczysława Fogga czy Kaliny Jędrusik. Jedną z gwiazd wieczoru była Julia Wieniawa, która zaprezentowała dwa przeboje sprzed lat, czym zachwyciła publiczność. W sieci pojawiły się setki komentarzy z komplementami dla młodej piosenkarki. Przy okazji muzycznej, sentymentalnej podróży w czasie Julia udzieliła wywiadu Interii, gdzie zdradziła, która z legend najbardziej ją inspiruje. Uchyliła także rąbka tajemnicy na temat swoich planów na przyszłość.

Drugi dzień Polsat Hit Festiwalu 2026 upłynął w rytmie największych hitów polskiej muzyki. Najpierw gwiazdy takie jak Ewelina Lisowska, Goya, Wilki, Liber, Mezo, Wanda i Banda czy Magma rozkręciły imprezę za sprawą show "Gdzie się podziały tamte prywatki?". Później odbył się sentymentalny koncert "Zostawili nam piosenki", podczas którego wykonawcy wspominali legendy naszej rodzimej estrady, których nie ma już z nami. W repertuarze znalazły się kultowe utwory Skaldów, Maanamu, Danuty Rinn, Violetty Villas, Grzegorza Ciechowskiego, Ireny Jarockiej, Dżemu, Kaliny Jędrusik, Marka Grechuty i Mieczysława Fogga. "Są takie głosy, które nie milkną" - zaznaczał ze sceny prowadzący koncert, Olek Sikora.
W Sopocie Julia Wieniawa sięgnęła po repertuar Kaliny Jędrusik. "Była naprawdę ponadczasowa"
Jedną z gwiazd koncertu była Julia Wieniawa, która zaprezentowała w Operze Leśnej aż dwa przeboje sprzed lat. W jej wykonaniu widzowie Polsatu usłyszeli "Gdzie ci mężczyźni" Danuty Rinn oraz "Bo we mnie jest seks" Kaliny Jędrusik.
W rozmowie z Interią młoda artystka wyznała, która z legend polskiej estrady jest jej największą inspiracją. "Rzeczywiście, Kalina jest najbliższa mojemu sercu. Jestem jej fanką - szczególnie jej życia prywatnego. Jak ktoś zna, to wie o co chodzi... Ale też jej osobowości, charakteru. Ona była naprawdę ponadczasowa i była pierwszą feministką, jak na swoje czasy. Jest dla mnie ogromnym wzorem, a jej repertuar jest ikoniczny" - powiedziała Julia Wieniawa.
"Cieszę się, że mogę dzisiaj zaśpiewać piosenkę 'Bo we mnie jest seks'. Mam nadzieję, że dowiozę, bo duża odpowiedzialność spoczywa na moich barkach. Chcę też przefiltrować przez siebie tę piosenkę i nie udawać jej, tylko być w tym wszystkim sobą, ale jednak w takim charakterze z tamtej epoki" - mówiła tuż przed swoim występem piosenkarka.
Zobacz również:
Wideo z występu Julii Wieniawy w Sopocie zrobiło furorę w sieci. "To jest klasa, ciężka praca, tutaj nie ma przypadku"
Reakcja publiczności po popisie Julii Wieniawy mówiła sama za siebie. Gwiazda zachwyciła widzów Opery Leśnej, a nawet swoich kolegów po fachu. Po zakończeniu Polsat Hit Festiwalu w sieci umieszczono nagrania z fragmentami koncertu, pod którymi pojawiła się masa komentarzy. Internauci komplementowali młodą wokalistkę - spora część osób pochwaliła ją za dobór repertuaru i podkreśliła, że dzięki kultowym piosenkom wreszcie docenili jej talent wokalny.
"WOW, klasa sama w sobie", "Julia, super brzmiałaś. Piękny występ", "Naprawdę nieprosty utwór, ale wykonałaś to świetnie i precyzyjnie", "Piękna aparycja, głos i jaka dykcja!", "Cudownie i z gracją", "Julia nam się pięknie rozwija artystycznie", "Miłe zaskoczenie - super oba występy" - można przeczytać na Facebooku i Instagramie stacji Polsat. "REWELACJA! To jest klasa, ciężka praca, tutaj nie ma przypadku" - napisał Ralph Kaminski, kolega z branży Julii Wieniawy.
Julia Wieniawa inspiruje się nie tylko polskimi twórczyniami. Wspomniała Rosalię, Duę Lipę czy Beyonce
Choć występ Julii Wieniawy w Operze Leśnej był hołdem dla kultowych polskich twórczyń, artystka podkreśla, że inspiruje się także gwiazdami zza granicy. We wspomnianej rozmowie z Interią wymieniła, które jeszcze artystki są dla niej wzorem.
"Dużo oglądam tego, co dzieje się za granicą. Właściwie cały mój Instagram to głównie koncerty różnych gwiazd, na przykład Rosalii, Duy Lipy, Sabriny Carpenter. Ale też FKA twigs, takie bardziej alternatywne artystki, Beyonce - cały szereg inspiracji" - ujawniła Wieniawa.
"Natomiast ja nigdy nie robię tak, że: 'O! W tej scenie będę chciała zrobić dokładnie to, co na przykład Beyonce albo ktoś tam zrobił kiedyś'. Raczej, mając głowę pełną inspiracji od lat, wymyślam później ze swoją choreografką Suzi, co będzie się działo podczas mojego show. (...) Dlatego zawsze mówię, że moje koncerty to nie są tylko koncerty, ale właśnie spektakle, które opowiadają jedną spójną całość i przeprowadzają widza przez różne emocje" - dodawała Julia.
Jakie są plany Julii Wieniawy na najbliższą przyszłość?
Autorka hitu "Sobą tak" zapowiedziała, że przed nią jeszcze jeden występ z niełatwym repertuarem legendy - Marka Grechuty. Następnie artystka zamierza udać się na zasłużony wypoczynek. "Potem wreszcie wakacje, bo od stycznia, a właściwie od zeszłego roku, jestem non stop w takim ciągu. Nie ukrywam, że marzy mi się, żeby już osiąść, żeby coś przeżyć, doświadczyć, a potem wejść do studia i zrobić nowy album" - mówiła w rozmowie z Interią.








![Niall Horan "Dinner Party": muzyczna laurka ozdobiona gitarami [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MVZKF0LX184UX-C401.webp)

