Antek Smykiewicz zaprasza na wielką prywatkę w Polsacie. "Fajnie jest mieć ponadczasowy numer jeden" [WIDEO]
Polsat Hit Festiwal już jutro ponownie zamieni Sopot w stolicę najlepszej muzyki, wakacyjnego blichtru i letnich przeżyć, które pozostaną z Polakami na długo. Trzy dni rozrywki - 22, 23 i 24 maja - będą wypełnione przebojowymi koncertami oraz znanymi nazwiskami, a całość poprowadzą największe gwiazdy Polsatu. W programie widnieje między innymi występ Antka Smykiewicza, który wystąpi podczas wyjątkowego prywatkowego koncertu!

Na sobotę, 23 maja, Polsat planuje zabawę na największej prywatce w Polsce. Znane i lubiane przeboje, bez których nie odbyłaby się żadna osiemnastka czy parapetówka rozbujają publiczność w Operze Leśnej i miliony widzów przed telewizorami. Do zabawy na koncercie "Gdzie się podziały tamte prywatki" porwie para znanych wodzirejów, czyli Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz, a na scenie wystąpi między innymi Antek Smykiewicz, z którym porozmawialiśmy na konferencji prasowej show Polsatu. Co zdradził nam wokalista?
Antek Smykiewicz wystąpi w Sopocie. Polsat Hit Festiawal już 22 maja w Operze Leśnej!
"Tak się składa, że utwór 'Pomimo burz' przez ostatnie 10 lat lat brał udział w każdej większej prywatce w tym kraju. To utwór często grany - ludzie go pokochali. Do tej pory jest grany kilkadziesiąt razy dziennie we wszystkich stacjach radiowych. Myślę, że po 10 latach to całkiem fajny wynik i dlatego to zaproszenie Polsatu na koncert prywatkowy" - wyznał Antek Smykiewicz.
Zobacz również:
"Fajnie jest mieć na koncie chociaż jeden taki numer, który stanie się ponadczasowym numerem jeden, evergreenem, bo zawsze przy okazji sukcesu tego numeru można zaprezentować kolejne piosenki, następne single. Jasne, chciałbym przebić ten numer, ale mam dzieci, z których jestem bardziej dumny, jeśli chodzi o muzyczne dzieci. Ludzie na koncercie często czekają na tego starszego brata, którym jest 'Pomimo burz', więc czasem gramy go nawet dwa razy" - opowiedział wokalista.
"Obrazić się na swój największy hit to jak obrazić się na pieniądze. Każdą większą scenę, na której byłem, zyskałem dzięki przebojowi 'Pomimo burz', więc nie mam go dosyć. Wielu moich przyjaciół, którzy świetnie śpiewają i operują w branży muzycznej, nie miało takiej szansy, aby mieć utwór, który wejdzie do mainstreamu na zawsze. A przecież świetnie śpiewają i mają świetne numery! Jestem wdzięczny losowi, że udało to się tak zorganizować" - skwitował Smykiewicz.











