"Aicha" była hitem polskich dyskotek. Kultowy zespół wraca po latach
Nie ma drugiej takiej dekady w polskiej muzyce jak lata 90. To wtedy narodziły się hity, które do dziś rozgrzewają tłumy na prywatkach i w radiowych audycjach. Mało który utwór ma jednak tak burzliwą historię jak "Aicha" zespołu Magma. Za spokojną, orientalną melodią kryje się opowieść o spektakularnym sukcesie, który niemal przerósł swoich twórców.

Historia Magmy rozpoczęła się w 1996 roku. Dwóch muzyków z popularnej formacji De Mono, Piotr Kubiczak i Dariusz Krupicz, postanowiło stworzyć nowy projekt. Do współpracy zaprosili nastoletniego wokalistę, 19-letniego Marcina Klimczaka. Wydali dwie płyty studyjne ("Wszystkie chwile" i "Motyle kolorowe"), jednak dopiero sięgnięcie po cudzy repertuar przyniosło im nieśmiertelność.
"Aicha" to cover utworu algierskiego wokalisty Khaleda, który rok wcześniej podbił listy przebojów w Niemczech, Szwajcarii czy Szwecji. Ballada opowiada o miłości mężczyzny do tytułowej bohaterki, a jej tytuł to arabskie imię oznaczające "Żyjąca".
Mimo ogromnej popularności, formacja w 2002 roku nagle zawiesiła działalność. Trzecia płyta studyjna nigdy nie powstała z powodu konfliktu. Klimczak nie ukrywa, że brutalna weryfikacja przyszła bardzo szybko.
"Życie różnie się toczy, u mnie wyglądało to w ten sposób, że byłem dosyć mocno zbuntowany w wieku 18-19 lat i niestety, niektóre sytuacje mnie przytłoczyły, niektóre przerosły"- mówił w rozmowie z agencją Newseria.
Od planów filmowych po londyńską budowę
Po rozpadzie zespołu Klimczak na jakiś czas odsunął się od muzyki. Przez pewien czas pracował jako barman. Wykorzystując kontakty, założył agencję aktorską, która dostarczała statystów na plan filmowy.
Artysta wylądował w Wielkiej Brytanii, gdzie aby utrzymać rodzinę, pracował fizycznie na budowie. Ta decyzja była podyktowana surową koniecznością, choć w jednym z wywiadów nie ukrywa, że budowlanka dawała mu chwilowe poczucie stabilności. Mimo to, jak przyznaje, tęsknota za muzyką i sceną nigdy całkowicie nie zniknęła.
"Zdecydowałem się na wyjazd, bo potrzebowałem pieniędzy. Zrobiłem to dla rodziny, która mieszka w Polsce. Na szczęście poradziłem sobie z tymi problemami. Jestem, żyję, jestem szczęśliwy"- wspominał w rozmowie w Dzien Dobry TVN.
Dwa obozy, jeden przebój
Rok 2013 przyniósł nadzieję fanom, gdy Dariusz Krupicz ogłosił reaktywację grupy z nowymi muzykami. Klimczak i Kubiczak poszli w ich ślady trzy lata później, występując pod szyldem "Magma & Marcin Klimczak" . Powstał wówczas singiel "Szukamy szczęścia" oraz odświeżona wersja "Aichy", która w serwisie YouTube notuje miliony wyświetleń.
Niestety, zapowiadany trzeci album nigdy nie trafił do sprzedaży. Mimo że na rynku funkcjonowały przez pewien czas dwie równoległe wersje Magmy, żadna z nich nie zdołała powtórzyć sukcesu z przełomu wieków.
Magma na Polsat Hit Festiwalu 2026
Już niedługo fani będą mogli ponownie poczuć klimat tamtych lat na żywo. Zespół pojawi się na scenie Opery Leśnej podczas Polsat Hit Festiwalu 2026. 23 maja, obok czołowych polskich artystów, przeniesie publiczność w świat nostalgicznych przebojów i tanecznych wspomnień. W repertuarze nie zabraknie utworów, które od dekad łączą pokolenia słuchaczy. Festiwal odbędzie się w dniach 22-24 maja 2026 w Sopocie i będzie transmitowany na żywo w Telewizji Polsat. Bilety dostępne są w sprzedaży internetowej.









