Przypomnijmy, że 32. edycja Pol'and'Rock Festivalu odbywa się po raz kolejny na terenie lotniska Czaplinek-Broczyno (woj. zachodniopomorskie) i trwa od 30 lipca do 1 sierpnia.
Pierwszego upalnego dnia na Dużej Scenie zagrali m.in. The Lottery Winners, Dropkick Murphys, Godsmack czy Myslovitz. Z kolei Mała Scena (tylko z nazwy) gościła m.in. Jucho, Lej Mi Pół, Varius Manx & Kasia Stankiewicz czy Łzy. Drugi dzień, równie słoneczny, oferował koncerty m.in. Dziwnej Wiosny, Dżemu, Spidergawd, P.O.D., Kobranocki czy Kasi Lins z projektem "Obywatelka K.L.".
Pol'and'Rock Festival 2026: załamanie pogody w Czaplinku
"Najnowsze prognozy pogody wskazują (niestety) na to, że zgodnie z tradycją, ostatni dzień Najpiękniejszego Festiwalu Świata będzie deszczowy, a temperatura sięgnie niecałych 18 stopni. W godzinach 13-14 zawieje silniej, dlatego zabezpieczcie namioty. Dobra wiadomość jest taka, że koło 19 ma przestać padać i reszta naszego ostatniego wspólnego dnia upłynie już bez deszczu" - napisali organizatorzy jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem trzeciego dnia.
Kiedy zmierzaliśmy na teren imprezy, przypominały nam się sceny sprzed trzech lat, kiedy impreza zmagała się z potężnymi ulewami. I tym razem w sobotni poranek można było zobaczyć długie korki samochodów próbujących wyjechać z pola i pochód ludzi uciekających przed deszczem. Choć z wydarzenia wyjechał pokaźny tłum, to na terenie wciąż znajduje się kilkaset tysięcy osób.
Konferencja trzeciego dnia Pol'and'Rock. "Śniegu nie będzie"
Sobota rozpoczęła się ślubami dziesięciu szczęśliwych par, które zdecydowały się powiedzieć sobie "tak" na Najpiękniejszym Festiwalu Świata. "Kolejna piękna uroczystość, która pójdzie w cały świat" - mówił Jurek Owsiak. Podczas konferencji dowiedzieliśmy się, że drugiego dnia nie było żadnych poważnych zdarzeń medycznych. "Jeśli chodzi o deszcz, to mamy najgorsze za sobą, teraz będzie się tylko stabilizowało. Wiemy, że na pewno śniegu nie będzie" - opowiadał dalej prezes WOŚP. Zachęcił również do robienia badań w strefie Pomorza Zachodniego.
Podczas konferencji nastąpiła też prezentacja gitary stworzonej przez Szymona Chwalisza. Przypomnijmy, że Szymon Chwalisz od 2011 r. na swoich gitarach areografem maluje portrety gości Pol'and'Rock Festival (wcześniej Przystanku Woodstock). Instrumenty później trafiają na aukcje na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, przynosząc w sumie kilkaset tysięcy zł. W tym roku na gitarze znalazły się podobizny Agaty Kuleszy, Mariana Dziędziela, Sławosza Uznańskiego, Sebastiana Riedla, Agaty Młynarskiej, Kuby Płucisza i Piotra Łukaszewskiego.
Co dzieje się na scenach trzeciego dnia Pol'and'Rock 2026?
Dużą Scenę ostatniego dnia Pol'and'Rock Festivalu otworzyła Orkiestra Dorosłych Dzieci, która do Czaplinka wróciła po dwóch latach - w 2024 roku grali na Małej Scenie (tylko z nazwy). Szyld Orkiestra Dorosłych Dzieci nawiązuje do tytułu debiutanckiej płyty grupy Turbo, której wokalistą w latach 1982-89 i 1996-2007 był Grzegorz Kupczyk. Obok niego występują byli gitarzyści grupy IRA, czyli Kuba Płucisz i Piotr Łukaszewski, Grzegorz "Ornette" Stępień (w latach 2002-2020 i ponownie od 2025 r. basista Oddziału Zamkniętego) i Sebastian Makowski (wokalista zespołu Ptaky).
To trzon formacji, ale w Czaplinku dodatkowo pojawili się: perkusista Michał Dolski, gitarzysta i klawiszowiec Mikołaj Łukaszewski oraz żeński chórek: Anna Czyszczoń, Katarzyna Bieńkowska, Ozaya i Patrycja Brejnak. Gościnny skład na Pol'and'Rock to z kolei Maciej Balcar, Andrzej "Kobra" Kraiński, Tomasz "Oley" Olejnik i Wojtek Hoffmann.
Następnie Heľenine oči, czyli "prawdziwie wybuchowa mieszanka rocka, ska i folku ze Słowacji". W trakcie koncertu tradycyjnie na chwilę przerwaliśmy zabawę, żeby uhonorować Godzinę "W". Ta cisza publiczności, syreny i rozwinięcie polskiej flagi zawsze wzrusza. Później na Dużą Scenę weszli panowie z brytyjskiego Malevolence, a po nich również brytyjski Wargasm. I choć nad Czaplinkiem cały czas przechodzą ulewne deszcze, nikomu nie przeszkadza to w skakaniu pod sceną.
Małą Scenę tego dnia otworzyli z kolei panowie z Lost In You. Później coś, na co czekała całkiem spora grupa polandrockowiczów - Atmosphere z Marcinem Rozynkiem na czele. I owszem, większość zna tego wokalistę wyłącznie z "Siłacza", ale warto sprawdzić twórczość tego zespołu, a tym bardziej posłuchać ich na żywo. Nawet jeśli ktoś wszedł pod namiot ASP tylko po to, żeby schować się przed ulewą, na pewno nie był zawiedziony.
Kolejnym zespołem był Special Guest z Australii, który został zaproszony do Czaplinka w drodze Eliminacji. To, jak sami mówią, "intrygująca mieszanka niezwykle melodyjnych gitar, napiętej i precyzyjnej perkusji oraz teatralnego wokalu, którym towarzyszą nieustające syntezatorowe zakłócenia". A po nich Małą Sceną zawładnęła odrobina nostalgii - wszystko to za sprawą Eweliny Flinty.
W tym samym czasie Dużą Scenę przejęła legenda muzyki elektronicznej, proponujący trip hop, drum and bass i rock zespół Kosheen. Po nich z kolei Eagle-Eye Cherry, które możecie znać z wielkiego "Save Tonight". Małą Scenę zamknęły Trupa Trupa, grając m.in. "Koszula w kwiaty" i "Opór", i WaluśKraksaKryzys.
Ostatnim zespołem na Dużej Scenie był obchodzący 25-lecie Happysad. Powspominaliśmy trochę przy "Łydce" czy "Zanim pójdę", ale dostaliśmy również te nowsze, jak "Kochaj sobie kogo chcesz". "Żaden jubileusz by się bez państwa nie odbył, ciężko sobie wyobrazić życie bez was. Dziękujemy, zrobiliście nam życie" - mówił Kuba Kawalec ze sceny, po czym usłyszeliśmy "Powódź dekady". Na bis wybrzmiała chyba najlepsza piosenka, którą można było zadedykować polandrockowej publiczności, czyli "My się nie chcemy bić".
A potem część najbardziej wzruszająca, czyli zakończenie. Najpierw Piotr Bukartyk zaśpiewał "Sznurek" i "Ostatni szlak", a następnie tradycyjnie już ze sceny popłynął hymn festiwalu, czyli "Z tylu chmur". Na tle akompaniamentu chóru złożonego z uczestników wydarzenia Jurek Owsiak opowiadał, jak zawsze, że to Najpiękniejszy Festiwal Świata i - cóż - trudno się z nim nie zgodzić. "Zobaczcie, że można oderwać się od wielu rzeczy, nie ma końca świata bez nas, za to jest świat z nami. (...) W każdej minucie celebrujcie to, co było tutaj najważniejsze - uśmiech, miłość, przytulasy, lekkość w głowie. Bądźcie dobrzy dla siebie" - mówił.
Na koniec jeszcze dowiedzieliśmy się, że kolejna edycja Pol'and'Rock Festival odbędzie się w dniach 29-31 lipca, a pierwszym ogłoszonym zespołem został Kula Shaker.












