Ostatni dzień Open'era wywołał falę negatywnych emocji. "Absolutna katastrofa"
Tysiące fanów muzyki, zachwyconych występami Linkin Park i Camili Cabello, opuściło ostatni dzień Open'er Festival 2025 z dużym niesmakiem. Chaos organizacyjny, zamknięte bramy i brak informacji doprowadziły do frustracji, którą wielu festiwalowiczów wyraziło w mediach społecznościowych.

Zamiast euforii po energetycznych występach gwiazd, wielu uczestników przeżyło noc grozy. Tłumy ludzi próbowały wydostać się z terenu festiwalu, jednak z każdą godziną sytuacja stawała się coraz bardziej napięta.
- "Nigdy więcej. Stoimy na wyjeździe trzecią godzinę. Brak jakichkolwiek informacji, kierowania ruchem. Obsługa do niczego" - relacjonował jeden z uczestników na Facebooku.
Inni potwierdzali, że organizacja nie sprostała wyzwaniom, a zamiast pomocy ze strony obsługi, to sami festiwalowicze starali się zapanować nad sytuacją. - "To, co wydarzyło się na parkingu, to absolutna katastrofa. Zupełny brak informacji. Pozostanie duży niesmak" - pisał inny z komentujących.
Zamknięte bramy i zdezorientowane tłumy
Internauci donosili, że bramy były nagle zamykane, a tłum przekierowywany w inne miejsca, co prowadziło do jeszcze większego chaosu. - "W pewnym momencie zamknęli bramę ludziom i przekierowali ich na inną, żeby rozładować tłum. Czy tym samym zblokowali samochody? Być może" - ironizował jeden z festiwalowiczów.
Byli też tacy, którym udało się wyjechać - choć z trudem. - "Nam się jakimś cudem udało wyjechać i generalnie, jak tylko opuści się trawę i ten teren przy niej, to potem już płynnie ruch idzie" - pisała jedna z osób. Inna dodawała: - "My już (dopiero po 3 h!) w domu. Dziękuję za empatię i poczucie jedności w tej absurdalnej sytuacji".
Głos organizatorów: "Przepraszamy za niedogodności"
Gdy komentarzy było coraz więcej, organizatorzy postanowili odnieść się do sytuacji. W godzinach porannych na oficjalnym profilu Open'era pojawił się krótki komunikat:
"Wyjazd z parkingu trwa. Ze względu na bardzo dużą liczbę samochodów opuszczających teren w tym samym momencie, jest on wydłużony. Pracujemy ze służbami, nad tym, aby był możliwie najszybszy. Przepraszamy za niedogodności" - czytamy.
Niektórzy uczestnicy zwrócili uwagę, że podobnych problemów nie było w poprzednich latach. - "Dwie godziny, żeby dostać się do autobusu, nie wspominając o zablokowanym wyjeździe z parkingu. W poprzednich edycjach nie było takich problemów. Co się zmieniło w tym roku?" - pytała jedna z kobiet na profilu festiwalu.
Kto zawinił? Głos z drugiej strony
Nie wszyscy jednak winą za sytuację obarczyli organizatorów. Pojawiły się również komentarze broniące Open'era i krytykujące zachowania samych uczestników.
- "Ale marudy! Było ponad 200 tys. osób na ostatnim dniu. Wy byście chcieli najlepiej: podjechać pod samą scenę, odwrócić się, wsiąść do auta i już być w domu. Sami tworzycie korki, sami nacieracie na ludzi, którzy stali w kolejce do autobusu, nawet ludziom na wózkach nie ustępowaliście, a wy mówicie, że ktoś zawinił? Trochę kultury… Organizacja TOP!" - skomentował jeden z festiwalowiczów.
Open'er 2025 - muzyka kontra logistyka
Tegoroczna edycja Open'er Festival 2025 była wyjątkowa pod względem artystycznym - występy gwiazd światowego formatu z pewnością na długo zapadną w pamięć. Niestety, organizacyjne potknięcia sprawiły, że dla wielu uczestników finał imprezy okazał się gorzkim rozczarowaniem. Festiwal, który miał być świętem muzyki, zakończył się walką o wyjazd i narastającym niezadowoleniem tłumów. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym roku organizatorzy wyciągną wnioski.









![Wodecki Twist 2026. Karen Edwards otworzyła festiwal. „Ten od pszczółki” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MWXWFDN72N4LP-C401.webp)
