W tym roku Open'er Festival rozpoczął się równo z samym początkiem lipca. Choć ostatnie upały w całej Polsce zwiastowały temperaturowe problemy, okazuje się, że start serii światowych występów upłynął pod kompromisem "zaledwie" dwudziestuparu stopni, co ucieszyło naszą redakcyjną ekipę.
Miejmy nadzieję, że w tym roku płaszcze przeciwdeszczowe zupełnie nie znajdą zastosowania. Pierwszego dnia nie przydały się - jak dobrze, że nie było mowy o nagłym deszczu ani o nieplanowanej nawałnicy. Deszcz rozmyłby makijażowe wariacje fanów Zary Larsson, którzy ozdobili teren festiwalu wymyślnymi kreskami, brokatem, jaskrawymi cieniami do powiek i kolorowymi farbami do twarzy. Fenomen openerowego zdobienia twarzy znamy bardzo dobrze, ale w tym roku pole lotniska Gdynia-Kosakowo było wyjątkowo... zdobione!
Na czym polega fenomen Zary Larsson? Kolorowe makijaże, delfiny i viral za viralem
Zara Larsson wystąpiła na Orange Main Stage 1 lipca br. o godzinie 20:00 i dała show, na który fani wokalistki czekali już od momentu ogłoszenia jej koncertu (o jej występie pisaliśmy w relacji). Szczególną uwagę przyciągnął bogaty, letni i kolorowy makijaż wokalistki, który w ostatnich miesiącach stał się charakterystycznym elementem jej wizerunku. Nic więc dziwnego, że fani piosenkarki jak najbardziej chcieli się do niej wizualnie upodobnić - potwierdzamy, że dali radę!
Zobacz również:
Internet, a szczególnie TikTok, oszalał na punkcie ostatniego projektu Zary Larsson, albumu "Midnight Sun", który dzięki tanecznemu viralowi oraz drugim życiu piosenki "Lush Life" zyskał mainstreamową uwagę publiki. Wokalistka już zimą zapowiadała swoją wakacyjną dominację - i miała rację!
Kariera Zary Larsson przeżywa przez ostatnie miesiące swoje drugie życie. Jak twierdzi sama wokalistka, przestała już szukać w twórczości swojej autentyczności, co udowodniła w albumie "Midnight Sun". "To jest nareszcie taka płyta, jaką zawsze chciałam zrobić, ale nie wiedziałam, jak. Nie wiedziałam, jak przelać całą siebie w projekt. Teraz to wiem" - przyznała Zara Larsson w dokumencie "Zara Larsson - Up Close". Co istotne, gwiazda postawiła ostatnio na podrasowanie charakterystyczności swojego wizerunku. Pomógł w tym kolorowy, letni makijaż, o który za każdym razem dba Sophia Sinot - znana makijażystka gwiazd, która wyniosła karierę Szwedki na wyższy szczebel.
"Nawiązując do estetyki Y2K, nastoletniej nostalgii i mnóstwa kryształów, stylizacje Sinot są oniryczne, radosne i figlarne, a nawet eteryczne. To, co zaczęło się jako zamiłowanie do oglądania filmów o urodzie na YouTube i eksperymentowanie z makijażem w okresie przednastoletnim, przerodziło się w pełnoprawną karierę. Teraz Sinot zdobywa światową sławę, a wśród jej klientów znajdują się m.in. Doja Cat, Troye Sivan i Emma Chamberlain" - czytamy we wstępniaku wywiadu z Sinot w serwisie "Teen Vogue".

Fenomen Zary Larsson nie cichnie. Na dzisiejszy sukces pracowała całe życie
Przypomnijmy, iż Zara Larsson debiutowała na scenie muzycznej już jako 10-latka. Wygrała jeden ze szwedzkich konkursów talentów i dzięki temu zadebiutowała w musicalu "Dźwięki muzyki". W 2008 roku szersza publika poznała ją dzięki szwedzkiej edycji programu "Mam talent". Larsson nie dała szans innym uczestnikom i wygrała talent show, w finale zachwycając wykonaniem utworu "My Heart Will Go On" Celine Dion. Oprócz podpisania kontraktu z wytwórnią, mała Zara zdobyła również 500 tys. szwedzkich koron.
Młoda wokalista wydawała pod skrzydłami swojej wytwórni nowe projekty, jednak stale próbowała podbić świat - nie chciała zatrzymać się na swoim rodzimym rynku muzycznym. Zara, która w Szwecji nie mogła osiągnąć już niczego więcej, postanowiła w końcu rozpocząć podbój rynków zagranicznych. W 2015 roku ukazała się EP-ka "Uncover", na której znalazły single "Never Forget You" (wraz z MNEK-iem) oraz "Lush Life". Wokalistka utworami wywołała niemałe zamieszanie. "Never Forget You" sprzedało się w Wielkiej Brytanii w nakładzie ponad 600 tys. egzemplarzy.
W 2016 roku kariera Larsson zaczęła się rozpędzać. Razem z Davidem Guettą nagrała utwór "This One's For You", promujący Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Szwedka miała również okazję wystąpić na ceremonii otwarcia turnieju w Paryżu.
Jesienią ukazały się kolejne single wokalistki - "Ain't My Fault" i "I Would Like", które zapowiadały drugi album Zary "So Good", który trafił do sprzedaży w marcu 2017 roku. Na płycie oprócz dobrze znanych utworów "Lush Life" i "Never Forget You", znalazły się też kawałki nagrane wraz z raperem Ty Dolla $ign (tytułowy "So Good") oraz z grupą Clean Bandit ("Symphony"). Ten ostatni stał się największym przebojem wokalistki, przebijając barierę miliarda wyświetleń.
Choć kolejne projekty, takie jak albumy "Poster Girl" czy "VENUS" nie osiągnęły oczekiwanego rozgłosu, wszystko zrekompensował najnowszy krążek "Midnight Sun", celebrujący lato, delfiny, europejskie pochodzenie artystki i zatracenie się w najlepszym stanie umysłu.
"Jak się czułaś, gdy zaliczyłaś swoją pierwszą porażkę?" - zapytała Zarę dziennikarka podczas wywiadu w stacji ABC. "Pomyślałam: 'okej, flopnęłam, zaliczyłam wielką porażkę, wiem jak to jest, więc już mnie to nie przestrasza'" - odparła wokalistka, a wywiad szybko stał się viralem na TikToku.












