Sceny OFF Festivalu w tym roku wyjątkowo silnie reprezentuje Australia, skąd do Katowic przyjedzie aż trójka zupełnie różnych od siebie wykonawców. Największą gwiazdą i zarazem jednym z głównych headlinerów imprezy jest zespół Amyl and the Sniffers. Formacja, na której czele stoi charyzmatyczna wokalistka Amy Taylor, przywiezie do Polski potężną dawkę drapieżnego, bezkompromisowego punka. Zespół wraca na scenę po wspólnej trasie z Foo Fighters, promując swój doceniany album "Cartoon Darkness", który zarejestrowano w słynnym 606 Studios należącym do Dave'a Grohla. Australijczycy wystąpią w niedzielę, 9 sierpnia o godzinie 21:30, na Scenie mBank.
Drugim ważnym głosem z tego kontynentu jest pochodzący z Melbourne duet HTRK (czyt. Hate Rock), tworzony przez wokalistkę Jonnine Standish oraz gitarzystę Nigela Yanga. Od swojego debiutu w 2003 roku zespół przeszedł niezwykłą ewolucję. Muzycy sporo czasu spędzili w Berlinie i Londynie, jednak po śmierci basisty Seana Stewarta powrócili do ojczyzny. Ich muzyka, pierwotnie mocno zakorzeniona w surowym, industrialnym brzmieniu i inspirowana dusznym klimatem filmów Davida Lyncha, z czasem nabrała zmysłowego, minimalistycznego charakteru, zyskując wielkie uznanie krytyków, w tym serwisu Pitchfork.
Australijski zaciąg zamyka Ninajirachi, która jest obecnie jedną z najciekawszych producentek i DJ-ek tamtejszej sceny elektronicznej. Na swoich koncertach i w studyjnych wydawnictwach w nowatorski sposób wskrzesza nostalgię za muzyką taneczną z początku lat dwutysięcznych. Jej sety to wybuchowa mieszanka klasycznych, klubowych fundamentów EDM z nowoczesnym, niezwykle dynamicznym hyperpopem.
Brazylijska legenda i polska orkiestra
Wyjątkowym i bez wątpienia historycznym punktem programu będzie występ Arthura Verocaia, 78-letniego dziś brazylijskiego kompozytora, aranżera i gitarzysty. Artysta ten zasłynął wydanym w 1972 roku debiutanckim albumem, który początkowo przeszedł bez echa, a dziś uchodzi za absolutnego świętego Graala wśród kolekcjonerów winyli, osiągając ceny rzędu kilku tysięcy dolarów. Z niezwykłego bogactwa jego kompozycji, łączących jazz z bossa novą i funkiem, latami czerpali najwybitniejsi twórcy hip-hopu, w tym MF DOOM czy Ludacris. Podczas sobotniego występu na Scenie mBank brazylijskiemu mistrzowi będzie towarzyszyć AUKSO - Orkiestra Kameralna Miasta Tychy, a sam koncert oficjalnie zainauguruje europejską trasę projektu.
Odrodzenie zamrocka z Zambii
Prawdziwą podróż w czasie zapewni zambijski zespół W.I.T.C.H. (akronim od We Intend To Cause Havoc), który w latach 70. uchodził za największą rockową gwiazdę w swoim kraju. Grupa ta jest najważniejszym reprezentantem i pionierem gatunku zwanego zamrockiem, który w unikalny sposób spajał surowego, zachodniego rocka w stylu Black Sabbath czy The Rolling Stones z tradycyjnymi, afrykańskimi rytmami. Dowodzona przez charyzmatycznego wokalistę Jagari Chandę formacja zniknęła ze sceny w latach 80. z powodu trudności gospodarczych, by odrodzić się triumfalnie w 2012 roku za sprawą reedycji ich kultowych płyt. Spektakularny powrót ukoronował świetnie przyjęty film dokumentalny, a w 2023 roku zespół wydał "Zango" - swój pierwszy, całkowicie nowy album studyjny od niemal czterdziestu lat.
Głos palestyńskiego hip-hopu
Na festiwalu silnie wybrzmi także wyraziste, politycznie zaangażowane brzmienie za sprawą grupy DAM. Powstała w 1999 roku formacja to absolutni pionierzy palestyńskiego hip-hopu, dla których muzyka od samego początku jest potężnym narzędziem sprzeciwu i edukacji. Zespół, na którego czele stoi Tamer Nafar, w swoich bezkompromisowych tekstach rapuje o codziennym życiu w okupowanej Palestynie, bezustannie podnosząc kwestie łamania praw człowieka i walki o wolność. DAM pojawi się na Scenie Trójki w sobotni wieczór, 8 sierpnia, dając z pewnością jeden z najmocniejszych w przekazie koncertów całej edycji.











