OFF Festival co roku stawia przed publicznością trudny wybór - kilka scen, dziesiątki koncertów i ograniczony przedział czasowy, żeby to wszystko ogarnąć. Po raz kolejny Interia Muzyka pojawi się w Dolinie Trzech Stawów jako patron medialny wydarzenia. Z tego tytułu postanowiliśmy wam trochę pomóc i wyłowić z piątkowego line-upu kilka koncertów, na które warto zarezerwować sobie czas. Niemniej jednak warto zaznaczyć, że najpiękniejszym aspektem OFFa jest możliwość zgubienia się między scenami i trafienia na koncert, który niespodziewanie okaże się najlepszym wspomnieniem z imprezy, dlatego też nie bójcie się dawać szansy zespołom i artystom, których nazwy brzmią kompletnie obco!
Scena mBank
Black Country, New Road - 21:30
Formacja z Cambridge, powstała w 2018 roku, wypracowała własny styl gdzieś pomiędzy post-punkiem, kameralnym popem i progresywnymi brzmieniami, spajając to z niebanalną, literacką narracją tekstów. Ich debiutancki krążek "For the First Time" z 2021 roku trafił do finału Mercury Prize, a mimo odejścia frontmana Isaaca Wooda rok później, muzycy przekształcili zespół w twór kolektywny, czego owocem stał się doceniony przez krytykę album "Forever Howlong" z 2025 roku.
The Flaming Lips - 23:40
Grupa z Oklahoma City, obecna na scenie od 1983 roku, wyrosła na jedną z kluczowych postaci gatunku neo-psychodelii oraz eksperymentalnego rocka. Szerszą rozpoznawalność przyniósł jej singiel "She Don't Use Jelly" z 1993 roku, a koncerty pod wodzą Wayne'a Coyne'a od dawna stanowią prawdziwe widowisko. W Dolinie Trzech Stawów zespół zaprezentuje swój kultowy już krążek "Yoshimi Battles the Pink Robots" z 2002 roku. Jedno jest pewne - będzie to monumentalne wydarzenie.
Scena Orlen
Earl Sweatshirt - 22:35
Thebe Neruda Kgositsile, znany szerzej jako Earl Sweatshirt, zaistniał w branży już jako szesnastolatek, publikując w 2010 roku mixtape "Earl" i zyskując rozgłos w gronie kolektywu Odd Future, gdzie tworzył razem z Tylerem The Creatorem, czy Frankiem Oceanem. Z czasem ukształtował własny, wnikliwy i poetycki sposób rapowania, co usłyszeć możemy na płytach "Doris" z 2013 roku czy "I Don't Like Shit, I Don't Go Outside" z 2015 roku. Z czasem jego styl stał się jeszcze bardziej nieoczywisty i intrygujący, o czym świadczą bardzo dobrze przyjęte krążki "Some Rap Songs" (2018 r.) czy "Live Laugh Love" (2025 r.).
Scena Trójki
W.I.T.C.H. - 21:30
Zambijski skład, funkcjonujący od 1972 roku, stworzył gatunek zamrock, w którym rockowe brzmienia z Zachodu splatają się z rytmami rodzimej muzyki afrykańskiej. Po dekadach zapomnienia grupa powróciła do aktywności koncertowej w 2012 roku wraz z reedycją dawnych nagrań, natomiast w 2023 roku - pod przewodnictwem wciąż aktywnego wokalisty Emanuela "Jagariego" Chandy - wydała swój pierwszy album studyjny od czterdziestu lat, "Zango". Takiej perełki nigdzie indziej niż na OFF-ie nie znajdziecie!
The Dare - 23:40
Za tym nowojorskim projektem stoi Harrison Patrick Smith, który miesza brzmienia elektroklashowe z nostalgią indie-sleaze charakterystyczną dla lat 2000 oraz przerysowaną, satyryczną estetyką. Uwagę słuchaczy przyciągnął w 2022 roku singlem "Girls", a jego pełny album "What's Wrong with New York?" ukazał się dwa lata później. Na festiwalu zaprezentuje on jednak DJ-set, w ramach którego z pewnością nie zabraknie przebojów m.in. jego bliskiej znajomej Charli xcx!
Scena Eksperymentalna
Babymorroco - 22:35
Za pseudonimem stoi Clayton Pettet, artysta o brytyjsko-marokańskich korzeniach, który rozpoczął profesjonalną działalność muzyczną w okresie pandemii, podpisując umowę z wytwórnią True Panther Records. Jego muzyka, klasyfikowana jako eksperymentalny pop i dance z nutą klubowych brzmień początku XXI wieku, bywa porównywana do estetyki hyperpopu oraz elektroklashu.
Scena OFF'N Jazz mBank
O.N.E. - 21:30
Ten polski kwartet, w którego skład wchodzą Monika Muc na saksofonie, Kamila Drabek na kontrabasie, Kateryna Ziabliuk na pianinie oraz Patrycja Wybrańczyk za bębnami - zadebiutował płytą "ONE" w 2019 roku. Magazyn "Jazz Forum" opisał ich twórczość jako dojrzałą i bezkompromisową, podkreślając skłonność zespołu do obalania utartych schematów i konwencji gatunkowych. W zeszłym roku pierwszy polski w całości kobiecy kwartet jazzowy zaprezentował z kolei krążek "Well, actually...", o którym mieliśmy wielką przyjemność porozmawiać. Takiego składu nie można lekceważyć!
Błoto - 23:40
Grupa z Wrocławia, wywodząca się z muzyków znanych z formacji EABS, porusza się na granicy fusion i jazzowej awangardy, co słychać na krążkach "Kwiatostan" i "Grzybnia". W ich brzmieniu jazzowe fundamenty przenikają się z elementami hip-hopu oraz elektroniki, tworząc charakter opisywany jako "brudny jak błoto".
Scena BLIK
Clayknot - 18:15
Pod tym szyldem kryje się Paula Duduś, która samodzielnie śpiewa, gra na gitarze i produkuje własne nagrania w duchu DIY. Jej introspektywna, melancholijna twórczość stanowi osobistą reakcję na świat pędzący w coraz szybszym tempie.











