Reklama

"Mam talent": Duety do mety

Dwa duety awansowały do finału piątej edycji programu "Mam talent".

On chciałby zostać tancerzem lub piłkarzem, ona lekarzem. Nie mają nawet 10 lat, a już robią karierę. Duet Elita, czyli Anastazja i Kacper zdobyli najwięcej głosów telewidzów, a jurorzy wróżą im nawet zwycięstwo w całym programie. Tańczące dzieciaki z Krakowa usłyszały lawinę pochwał od Agnieszki Chylińskiej, Małgorzaty Foremniak i Roberta Kozyry.

Reklama

"To był bajkowy występ" - emocjonowała się Chylińska. "Absolutnie urodziliście się po to, żeby tańczyć" - wtórował Kozyra.

Decyzją jurorów w finale znaleźli się także akrobaci Delfina i Bartek, którzy w życiu prywatnym są parą, i to parą - jak pokazał krótki reportaż o nich - zakochaną w sobie po uszy. Czy właśnie tym przekonali do siebie widzów i jurorów? Jedno jest pewne - talentu im nie brakuje.

"To była ogromna przyjemność patrzeć na was. Imponujecie mi pod każdym względem. Piękny występ. Jestem po prostu zachwycona" - komentowała była wokalistka O.N.A.

"To było fenomenalne, spektakularne i perfekcyjne. Podoba mi się u was połączenie przeciwieństw: siły i delikatności" - stwierdził Robert Kozyra, który przy okazji ich występu odkrył nowego kompozytora: "Hansa Zimmermana".

Delifina i Bartek awansowali do finału kosztem tańczącego na rurze Patryka Rybarskiego, który również znalazł się w czołowej trójce.

Jak wam się podobały występy w trzecim półfinale "Mam talent"? Czekamy na wasze komentarze!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje