Reklama

Reklama

Jello Biafra

Naprawdę nazywa się Eric Reed Boucher. Amerykański muzyk. Znany także z punk rockowej kapeli Dead Kennedys i techniki "mówionego słowa". Mocno związany z Partią Zielonych. Mówi o sobie - anarchista. Słynie z kontrowersyjnych poglądów społeczno - politycznych.

Urodził się 17 czerwca 1958 roku w Boulder, w stanie Kolorado. Miał jedną siostrę, która zmarła na skutek górskiego wypadku w 1996 roku. Od najmłodszych lat zachęcany był przez rodziców do czynnej aktywności społecznej. Uwielbiał także muzykę, szczególnie rockową, której słuchał za pośrednictwem swojego małego radia.

Reklama

Jego muzyczna kariera rozpoczęła się w styczniu 1977 roku, gdy przyłączył się do grupy The Ravers, przemianowanej później na The Nails. Jesienią rozpoczął studia na kalifornijskim uniwersytecie w Santa Cruz. Działo się to wszystko, zanim wciągnął się w świat punk rocka. W czerwcu następnego roku odpowiedział na ogłoszenie niejakiego East Bay Ray'a, tworzącego wtedy nowy zespół. W ten sposób powstała formacja Dead Kennedys. Boucher zaczął występować pod pseudonimem Occupant, ale szybko zmienił ksywkę na Jello Biafra. Muzyk odpowiadał w zespole za teksty piosenek, o mocnych konotacjach politycznych, często ironicznych i zaprawionych absurdalnym poczuciem humoru. W ten sposób, obok tak zwanej pierwszej fali brytyjskiego punk rocka, stali się prowodyrem amerykańskich zespołów punkowskich, poruszających tematy polityczne. Wśród swoich fascynacji muzycznych wymieniał wtedy szczególnie The Ramones. Ponieważ niezbyt dobrze radził sobie z komponowaniem - koledzy z grupy namówili go, by skupił się na tekstach, zaś oni wezmą na siebie ciężar pisania muzyki. Poszczególnie frazy nagrywane były na taśmę, które potem odsłuchiwał w studiu i w ten sposób uczył się melodii. Przypomniano mu to zresztą w czasie, gdy na dobre trwał spór o rozliczenie praw autorskich między skłóconym z resztą grupy - artystą.

W czerwcu 1979 roku Biafra został współwłaścicielem niezależnej wytwórni Alternative Tentacles. Niedługo potem napisał dla Dead Kennedys pierwszą piosenkę - "California Über Alles", wydaną także na pierwszym singlu formacji. Kolejnym wielkim przebojem grupy był "Holiday in Cambodia", ogłoszony przez krytyków "najbardziej utytułowanym singlem na scenie amerykańskiego hardcore'u". Na ich debiutanckiej płycie "Fresh Fruit for Rotting Vegetables" (1980), obok powyższych, znalazł się również prześmiewczy cover z repertuaru Elvisa Presley'a - "Viva Las Vegas". Na kolejny skandal nie trzeba było długo czekać. Wiosną następnego roku muzycy zaprezentowali utwór "Too Drunk to Fuck", który choć stał się przebojem na Wyspach Brytyjskich, jakoś dziwnym trafem nie mógł się przebić do pierwszej 30. prestiżowej Top of the Pops.

Następne pozycje w ich dyskografii również nie przechodziły bez echa. EP-ka "In God We Trust, Inc." (1981) przyniosła takie utwory, jak "Nazi Punks Fuck Off!" oraz "We've Got A Bigger Problem Now" (była to piosenka "California Über Alles" ze zmienionym tekstem, której adresatem był Ronald Reagan). Natomiast, ich najbardziej kontrowersyjny album, "Frankenchrist", z kompozycją "MTV Get Off the Air" oskarżał popularną stację telewizyjną o słabą promocję i konserwatyzm. Jakby tego było mało, całości dopełniała kontrowersyjny plakat towarzyszący płycie, autorstwa szwajcarskiego surrealisty H. R. Gigera zatytułowany ? "Penis Landscape".

Dead Kennedys od samego początku sporo koncertowali. Wpierw w klubach, potem na coraz większych imprezach. Bafra był już wtedy czołową postacią kalifornijskiej sceny punk rockowej, a także jednym z założycieli hardcore'u i nazywany był nawet jego "największą gwiazdą i wizjonerem".

W 1986 roku opuścił formację i zaczął pomagać innym zespołom w ich pracach studyjnych. Równocześnie nagrywał solowe albumy z tak zwanym "słowem mówionym". Okazało się nawet, że obecne projekty cieszą się większą popularnością, niż te, nagrane wcześniej z Dead Kennedys. Pierwszy album we wspomnianej technice - "No More Cocoons" ujrzał światło dzienne w 1987 roku. Dwa lata później wydana została płyta "High Priest of Harmful Matter: Tales From the Trial".

W 1988 roku, razem z muzykami Ministry - Alem Jourgensenem, Paulem Barkerem oraz Jeffem Wardem powołali do życia formację Lard. Był to poboczny projekt Ministry. W sumie ukazały się cztery albumy sygnowane tym szyldem - "The Power of Lard" (1989), "The Last Temptation of Reid" (1990), "Pure Chewing Satisfaction" (1997) oraz "70's Rock Must Die" (2000).

Rok później założył grupę No WTO Combo, mającą promować sprzeciw wobec spotkania globalistów w Seattle. Zespół cieszył się jednak krótkim żywotem. Jedyne, co po nim zostało, to płyta "Live from the Battle in Seattle" będąca zapisem jednego z koncertów. Tymczasem, w latach 90. ukazały się kolejne albumy zarejestrowane techniką "spoken word" - "I Blow Minds for a Living" (1991), "Beyond the Valley of the Gift Police" (1994), "If Evolution Is Outlawed, Only Outlaws Will Evolve" (1998) oraz "Become the Media" (2000).

W październiku 1998 roku - Dead Kennedys oskarżyli Biafrę o niepłacenie im należnych zysków z praw autorskich. (W sumie, obie strony nagrały razem sześć płyt długogrających). Sprawa oczywiście trafiła do sądu, który swoim wyrokiem nakazał zapłacenie trzem muzykom z pierwszego składu, zaległych prawie 200 0000 dolarów. Złożona przez Biafrę apelacja została odrzucona w 2003 roku. Tym samym rozstrzygnięcie sądu niższej instancji zostało utrzymane w mocy. Dead Kennedys reaktywowali się w 2001 roku. Co było do przewidzenia, Jello zabrakło w składzie, a jego miejsce zajął wpierw Brandon Cruz, potem Jeff Penalty, w końcu Ron "Skip" Greer. Wielu fanów kapeli miało pretensję, że Biafry nie przewidziano w odrodzonym zespole. Sam zainteresowany też nie szczędził kolegom gorzkich słów krytyki. W 2008 roku, z powodów zdrowotnych, ponownie doszło do zawieszenia działalności tej legendarnej punk rockowej formacji. Tym razem na przeszkodzie stanęły względy zdrowotne muzyków.

W 2000 roku, z ramienia nowojorskich Zielonych, otrzymał nominację na kandydata w wyborach prezydenckich, ostatecznie jednak przegrał w partyjnym głosowaniu.

Myliłby się jednak ten, kto by uwierzył w nagłą stateczność tego wiecznego nonkonformisty. Artysta co jakiś czas miewał problemy z prawem oskarżany o rozsiewanie demoralizacji, a także "szkodliwych treści" za pośrednictwem, na przykład, wspomnianego wcześniej albumu "Frankenchrist". Oczywiście Biafra wszystkie ataki pod swoim adresem komentował ataki podszyte tłem politycznym. Były także głosy, że zaczepki pod adresem muzyka to wynik działalności jego wytwórni Alternative Tentacles, która, wprawdzie mała, była jednak niezależną i zbyt słabą ekonomicznie na równą walkę w sądzie. Skazany na rok więzienia, a także 2000 dolarów grzywny - powołał do życia fundację No More Censorship Defense, mającą na celu wspieranie zespołów z kręgu punk rocka. W marcu 2005 roku, podczas audycji radiowej, doszło do bardzo ciekawego spotkania. Po dwóch stronach telefonu usiedli - Jello Biafra oraz Michael Guarino, oskarżyciel w procesie dotyczącym obrazoburczego albumu "Frankenchrist". Po latach okazało się, że prawnik jednak zmienił zdanie i panowie spektakularnie podali sobie ręce na zgodę.

W 2002 roku do sklepów trafiły natomiast aż dwa studyjne albumy artysty. W połowie kwietnia - "The Big Ka-Boom, Pt. 1" (składający się właściwie z jednego singla, trwającego za to ponad pół godziny) oraz w październiku "Machine Gun in the Clown's Hand". Ostatnią jak dotąd pozycją w jego solowej dyskografii pozostaje longplay "In the Grip of Official Treason" z 2006 roku.

W 2008 roku, z okazji jego 50. urodzin powstała supergrupa Jello Biafra and the Guantanamo School of Medicine, w skład której oprócz szanownego jubilata weszli także gitarzyści - Ralph Spight (Victims Family) i Kimo Ball (Freak Accident), basista Billy Gould (Faith No More) (obecnie zastąpiony Ronem Nicholsem) oraz perkusista Jon Weiss. Pokłosiem tego, była wydana rok później płyta "The Audacity of Hype".

Prywatnie był raz żonaty. W październiku 1981 roku poślubił Therese "Ninotchkę" Soder, znaną z punk rockowej grupy The Situations. Mistrzem ceremonii był basista i wokalista Flippera - Bruce Loose. Uroczystość odbyła się ? na cmentarzu. Wśród zaproszonych gości byli między innymi członkowie wspomnianego Flippera, a także Black Flag oraz D.O.A. Małżeństwo nie przetrwało próby czasu - zakończyło się zaledwie pięć lat później.

Na swoim koncie ma współpracę z takim grupami, jak NoMeansNo, The Melvins, D.O.A., Helter Skelter, Offspring, Coldcut, Napalm Death, Motorpsycho i Sepultura. Ponadto zaliczył także epizod aktorski.

Jego pasją jest kolekcjonowanie nietypowych płyt winylowych, dotyczących szczególnie etnicznego popu lat 50. i 60.

Miasto Muzyki
Dowiedz się więcej na temat: Reed | punk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje