Reklama

Jarocin grubej kreski

Nie będzie konkursu, zespołów punkowych, prohibicji i polityki. "Chcemy, aby ten festiwal był pomyślany na nowo, tworzył nową jakość. Żeby był wielkim wydarzeniem muzycznym, na europejskim poziomie" - powiedział na konferencji prasowej Przemek Jankowski, przedstawiciel organizatorów festiwalu Jarocin 2000.

Konferencja prasowa dotycząca festiwalu w Jarocinie odbyła się w poniedziałek, w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Przedstawiciele firmy organizującej imprezę przedstawili dziennikarzom ostateczny skład oraz formułę "nowego Jarocina".

Reklama

Zaczęło się od przeprosin. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, wiadomo już, że nie wystąpi grupa Mr Bungle. "Ich europejska trasa rozpoczyna się 13 sierpnia w Portugalii. Największy problem związany z Mr Bungle dotyczył więc przelotu zarówno z San Francisco do Polski, jak i potem z Polski do Portugalii, dlatego przedstawiciele zespołu wycofali go w ostatniej chwili"- tłumaczył Jankowski.

W roli gwiazdy zagranicznej wystąpi w tej sytuacji brytyjska grupa Therapy?. Z powodu przesunięcia terminu festiwalu z 19 na 12 sierpnia nie wystąpią również zapowiadane wcześniej grupy Kult i Vader. Kult nie pojawi się ze względu na plany urlopowe lidera. "Kazik Staszewski jest osobą bardzo zapracowaną i urlop, spędzenie czasu z rodziną, jest dla niego rzeczą świętą. Postanowiliśmy więc to uszanować" - powiedział Przemek Jankowski. Vader nie wystąpi, ponieważ nowy termin festiwalu koliduje z innymi, wcześniej ustalonymi zobowiązaniami koncertowymi zespołu. W jego miejsce organizatorzy postanowili zaprosić grupę Yattering, wschodzącą gwiazdę polskiego death metalu, odnoszącą sukcesy nie tylko w kraju, ale również za granicą.

Ostateczny skład "Start Festiwalu - Jarocin 2000" to: Armia, Funny Hippos, Kaliber 44, Starzy Singers, Yattering, Homosapiens, Something Like Elvis, Acid Drinkers, Łoskot, Pudelsi, Therapy?, Nosowska i 2 TM 2,3. Początek festiwalu planowany jest na godzinę 10, zakończenie po północy.

Organizatorzy oczekują minimum 5 tysięcy festiwalowych gości, chociaż przygotowani są również na przyjęcie znacznie większej ilości fanów muzyki. Czekało na nich będzie darmowe, chronione przez profesjonalną firmę, pole namiotowe z zapleczem sanitarnym.

Po raz pierwszy od wielu lat w Jarocinie nie będzie obowiązywała prohibicja, przeciwnie - jednym ze sponsorów festiwalu jest duży polski browar i piwo będzie ogólnodostępne. "Prohibicja w Jarocinie była martwym przepisem. Ludzie wsiadali w pociąg, jechali stację dalej i kupowali po trzy, cztery skrzynki piwa, wódki, czy nawet jakiegoś rozpuszczalnika, albo denaturatu" - twierdzi Jankowski.

Bilety na festiwal w przedsprzedaży będą kosztować 53 złote, potem 63 złote, a w dniu koncertu 69 złotych.

Jak twierdzą organizatorzy, dzięki tym pieniądzom na festiwalu "zostaną wykorzystane najlepsze środki techniczne możliwe do uzyskania w tej chwili w Polsce - najlepsi ludzie, najlepsze światła, najlepszy dźwięk".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 'Gruby' | grube | grubi | przemek | festiwal | "gruba kreska" | jankowski | jarocin | kreski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje