Trudne wybory w "Must Be The Music". Dawid Kwiatkowski: Mamy duży problem
Za nami ostatni castingowy odcinek "Must Be The Music". Przed jurorami zaprezentowało się aż 18 wykonawców reprezentujących różne gatunki muzyczne. Kto z nich zachwycił i otrzymał szanse na zdobycie przepustki do półfinałów?

Przez ostatnie osiem tygodni Polsat prezentował odcinki castingowe "Must Be The Music", podczas których wykonawcy z całej Polski (a niektórzy przyjechali z zagranicy) próbowali przekonać do siebie czwórkę jurorów. Uczestników oceniali Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh, a w roli prowadzących występują Maciej Rock, Patricia Kazadi i Adam Zdrójkowski.
Półfinały z udziałem 16 zakwalifikowanych wykonawców rozegrają się na oczach widzów 1 i 8 maja, a wielki finał show zaplanowano na 15 maja. Te trzy odcinki Polsat pokaże na żywo (castingi zostały nagrane wcześniej).
Uczestnicy, którzy otrzymają trzy lub cztery razy TAK, przechodzą do panelu jurorskiego, gdzie wybrani zostaną półfinaliści, a dwójka wykonawców, którzy nie przejdą etapu panelu, otrzyma tak zwane "dzikie karty" od widzów, które będą przepustką do dalszego etapu.
Zwycięzca w nagrodę otrzyma m.in. 250 tys. zł i występ podczas Polsat Hit Festiwalu w Sopocie.
"Must Be The Music": Kto zachwycił w ostatnim odcinku castingowym?
W ósmym odcinku widzowie Polsatu zobaczyli prawdziwy przekrój muzycznych emocji i osobowości - od subtelnych, poruszających interpretacji, przez autorskie manifesty, aż po sceniczne eksperymenty i momenty czystej radości. Na scenie pojawili się zarówno bardzo młodzi artyści, którzy dopiero zaczynają swoją drogę, jak i doświadczeni wykonawcy z jasno określonym stylem i muzyczną tożsamością.
Były wzruszenia, odważne decyzje życiowe, powroty do pasji po latach, a także występy, które podzieliły jury i publiczność. Nie zabrakło autorskich kompozycji, coverów światowych hitów i nieoczywistych pomysłów scenicznych - jak występ z zasłoniętymi oczami czy powrót do klimatu karaoke.
Program rozpoczął wokalny zespół Granda. Ekipę z Gdyni tworzą Gabriela Borys, Marika Brdękiewicz, Veronika Kolomoitseva, Dominika Krampa i Wiktoria Gizińska, które w "MBTM" sięgnęły po przebój "Ramię w ramię" z repertuaru Kayah i Viki Gabor.
Werdykt cztery razy "nie" podsumował Miuosh. "Jesteście młode, silne, chce wam się? To się postarajcie następnym razem. Naprawdę, bo w momencie, kiedy pojawia się więcej niż jeden głos, to już się robi po prostu, momentami chaos. I to taki, że człowiek nie wie, która zaczyna źle śpiewać".
Amelia Tarasek i 4 x tak
Zupełnie przeciwną reakcję wśród jurorów (4 x tak) wywołała 15-letnia Amelia Tarasek w piosence "People Help The People". Za oryginał odpowiada nieistniejąca już grupa Cherry Ghost, jednak największą popularność utwór zdobył dzięki coverowi Birdy (ponad 255 mln odsłon).
"Było w tym światło i powietrze, i taki rodzaj swobody, który mają tylko ci, którzy wiedzą co robią. Zrobiłaś na mnie ogromne wrażenie. Cieszę się, że przyszłaś do tego programu, bo na pewno go wzbogaciłaś! Gratuluję ci z całego serca" - ocenił Sebastian Karpiel-Bułecka.
22-letnia Julka Grabowska będąc jeszcze nastolatką przeprowadziła się sama ze Śląska do Warszawy, by realizować swoje marzenia w stolicy. Przez trzy lata występowała w spektaklach musicalowych, zdobywając doświadczenie sceniczne i pewność siebie. Autorski utwór "Oh Boy..." dał jej trzy razy tak (przeciwny był jedynie Miuosh).
"To nie była piosenka, to był manifest. Ten facet już żałuje chyba. (...) bardzo mi się podoba, że jest w tym siła i przekaz. Nawet jeśli to nie było doskonałe" - ocenił Dawid Kwiatkowski.
Taki sam werdykt (3 x tak, na nie Miuosh) usłyszał pochodzący z Olsztyna zespół How We Met. "Chcemy pokazać, że można łączyć młodzieńczy bunt ze świeżością i dojrzałym spojrzeniem" - mówią muzycy, którzy zaprezentowali autorski utwór "Wyloguj mnie" w stylu kalifornijskiego pop punku.
Klaudia Reizer i 4 x tak
Pochodząca z Rzeszowa Klaudia Reizer z wykształcenia jest architektką, jednak obecnie postawiła wszystko na muzykę. 29-latka zaczynała od śpiewania w restauracjach, barach i na ulicach, zarówno w swoim mieście, jak i w Barcelonie. Autorska piosenka "Wstyd" zachwyciła wszystkich jurorów.
"Kto nie gra z serca, nie gra wcale, piękny tekst, piękny poetycki tekst. Gratuluję ci, bardzo mi się podobało" - podsumował Sebastian Karpiel-Bułecka.
Do "Must Be The Music" z własnym utworem "Perfekcja" zgłosiła się Klaudia Martinez. Publiczność w studiu od razu wstała, miny jurorów pozostały jednak nieprzeniknione. Natalia Szroeder powiedziała do Miuosha: "To się nazywa pewność siebie", gdy 25-latka zaczęła śpiewać swoją piosenkę.
"Moje dzieci będą miały idealną twarz, bo ich matką będę ja. W Luwrze Mona Lisa nie powinna wisieć ani stać tylko ja, ja, ja, wszędzie ja" - brzmi refren utworu.
"Poczekaj, bo to nie jest tak źle, jak myślisz. Moim zdaniem, naprawdę było bardzo blisko żeby to było totalnie dobre, i było... nieomalże Rihanna z Lublińca" - podsumował Miuosh werdykt 4 x nie.
Poziom karaoke zaprezentował 68-letni Krzysztof Zajączkowski z Legnicy, który po przejściu na emeryturę zaczął korzystać z życia. W programie zaśpiewał "Baby, ach te baby" z repertuaru Eugeniusza Bodo. Wynik głosowania jurorów to 4 x nie, choć Natalia Szroeder podsumowała, że wszyscy za stołem "bawili się wspaniale", a Dawid Kwiatkowski dodał, że pan Krzysztof ma jego serce.
Kilka Czułości z zasłoniętymi oczami
Sporą niespodzianką był występ zespołu Kilka Czułości z Wrocławia - muzycy zdecydowali się wykonać swój utwór "Oczami do mnie mów" z... zasłoniętymi oczami. "Macie ten dar, że wasza muzyka - nie prosi o uwagę - ona ją zdobywa… Bardzo mi się to podobało, bardzo to było subtelne, wyrafinowane" - pogratulował Sebastian Karpiel-Bułecka (4 x tak).
Pod szyldem Niki Zey kryje się Nikola Zielińska, 21-latka z Janiszewa. Jej autorska muzyka inspirowana jest stylistyką lat 80., jednak piosenka "Drań" nie przekonała żadnego z jurorów. "Musisz trochę zmienić otoczenie literackie, w którym obecnie przebywasz. Tak mi się wydaje, trochę takiej literatury pięknej bym polecał ci" - powiedział Miuosh.
Oliwia Socha - była reprezentantka Polski w badmintonie - swoją pierwszą piosenką "Oczy" podzieliła jurorów. Na "tak" zagłosowali Sebastian Karpiel-Bułecka i Natalia Szroeder. W dogrywce 27-latka z Warszawy zaśpiewała utwór "Burzysz mi plan" i z nim odniosła pełny sukces, przekonując także Miuosha i Dawida Kwiatkowskiego.
Po cztery głosy na "nie" w piątkowym odcinku otrzymali Agnieszka Zajęcka ("Euphoria" Loreen), śląski zespół Tukej ("My som stond"), Adrian Karczewski ("Opolskie ulice") i Efekt Motyla ("Upijamy się miłością"). Jurorzy nie mieli też dobrych wiadomości dla Eweliny Goławskiej ("Proszę sądu") i Marty Szulc ("Love In The Dark" Adele) - w obu przypadkach jako jedyny na "tak" był Sebastian Karpiel-Bułecka.
"Jesteś pewnego rodzaju diamentem u nas" - tak Dawid Kwiatkowski podsumował występ Emilii Sołtysiak. 14-latka najbardziej lubi piosenki spokojne, sentymentalne, a wśród inspiracji wymienia takich wykonawców, jak James Arthur, Adele i Whitney Houston. W Polsacie zaśpiewała "Read All About It, Pt. III" z dorobku Emeli Sandé.
"To jest niesłychane, że masz 14 lat - bo gdybym zamknęła oczy i nie patrzyła na ciebie (…) to ja bym powiedziała, że to jest doświadczona wokalistka" - podsumowała Natalia Szroeder 4 x tak od jury.
Na zakończenie ostatniego castingowego odcinka wystąpił duet The Storytellers. Kuba i Mateusz po latach przyjaźni i wspólnej pracy w korporacji, postanowili połączyć siły i stworzyć zespół, który stawia na emocje, historię i autentyczność w muzyce. Muzycy współpracowali m.in. z Kaśką Sochacką i Julią Pietruchą (m.in. wspólny występ na Pikniku Country 2025 w Mrągowie).
Autorski numer "Groźna" zebrał 4 x tak. "Mi się strasznie podobało i bardzo fajnie, że po polsku... i świetny tekst. Moja playlista samochodowa na pewno" - podsumował Miuosh.
"Must Be The Music" przed wyborem półfinalistów
Za zakończenie odcinka pokazano panel jurorski, podczas którego wybierano 16 półfinalistów.
"Mamy duży problem" - przyznał Dawid Kwiatkowski. "Ale są też bezproblemowe rzeczy" - wtrącił Sebastian Karpiel-Bułecka. "Ja uważam też, że jest parę pewniaków" - dodała Natalia Szroeder. "Ja mam właśnie tak, więcej niż się w półfinale zmieści... skonstruowanych wizji" - podsumował Miuosh.









