Te występy "Must Be The Music" przeszły do historii. Fani wciąż się nimi zachwycają
Pierwszy odcinek polskiej edycji "Must Be The Music" został wyemitowany w 2011 roku, a od tego czasu na scenie programu Polsatu stanęło wielu utalentowanych artystów. Takie zespoły jak Enej, LemON czy Piękni i Młodzi znają teraz wszyscy, ale nie tylko oni zachwycili widzów. Pamiętacie te występy?

Materia - "Na Wojtusia z popielnika"
Metalowy zespół Materia pokazał się w 5. edycji programu. Grupa ze Szczecinka postanowiła zaprezentować autorską wersję tradycyjnego utworu "Na Wojtusia z popielnika". "Świetny pomysł" - nie miała wątpliwości Kora. "Niebanalny aranż, zagrany nieziemsko" - podkreślił Adam Sztaba. Materia od jury otrzymała cztery głosy na "tak". Do półfinałów przeszła jednak dzięki "jokerowi", czyli wygranej w głosowaniu widzów.
"Ile razy bym tego nie oglądał, to zawsze mam ciarki na całym ciele. Genialne wykonanie utworu!", "Najlepsze wykonanie kołysanki, jakie w życiu słyszałam!", "I to jest właśnie talent", "Najlepszy moment w historii telewizji" - pisali widzowie pod nagraniem z występu.
Piotr Szumlas i Jakub Zaborski - "Emotions"
Niemałe emocje wzbudził też występ Piotra Szumlasa i Jakuba Zaborskiego, którzy wykonali autorski utwór "Emotions". "Kiedy pisałem ten utwór, to odczuwałem wszystko, co zawarte jest w tekście. 'Emotions' to utwór, którym chciałem zamknąć jeden etap w życiu i zacząć nowy, niestety cały czas utożsamiam się z nim i czasem po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że potrafię..." - komentuje Jacob Zaborski.
Jurorzy przyznali im cztery razy "tak". "To był zawodowy numer, genialny występ" - chwalił Wojtek "Łozo" Łozowski. "Ogromna wrażliwość duetu, dla mnie to kandydat na finał" - mówił z kolei poruszony Adam Sztaba.
Michał Matuszewski - "Człowieczy los"
W 11. edycji "Must Be The Music" swoim niezwykle wysokim i delikatnym głosem zachwycił jury Michał Matuszewski. Zaśpiewał piosenkę "Człowieczy los" Anny German. "No i na to się czeka. Jest pan fenomenalny!" - cieszyła się Kora podczas przesłuchań, a Tymon Tymański dodał: "Masz zjawiskowy głos. To jest taki moment, kiedy robi się magicznie". Ostatecznie Matuszewski doszedł do finału i zajął drugie miejsce.
Widzowie wciąż jednak wracają do tego wykonania. "To jest tak piękne, że aż boję się, że to jakaś ułuda. Panie Michale, proszę, śpiewaj i nigdy nie przestawaj", "To jest talent i z takim wokalem trzeba się urodzić", "Jak pana się słucha, to żyć się chce", "Czysty i piękny głos pozbawiony jakiejkolwiek maniery.. i świetna dykcja. Delikatność i szlachetność!" - komentują w sieci.
Tomek Kowalski - "Niepokonani"
Z kolei w 4. edycji uznanie jury i widzów zyskał Tomek Kowalewski, który na scenie programu, podczas występów live, zaśpiewał cover Perfectu "Niepokonani". Długowłosy wokalista z Trzebnicy ostatecznie został zwycięzcą show Polsatu.
Dwa lata później uległ wypadkowi i w wyniku uszkodzenia rdzenia kręgowego został sparaliżowany od pasa w dół. Uczestnicy "Must Be The Music" (m.in. Enej, LemON, Kasia Moś, Anna Karwan, Shata QS) wspierani przez ówczesnego jurora Adama Sztabę i prowadzącą Paulinę Sykut-Jeżynę nagrali charytatywny utwór "Nie tracę wiary" (kompozycję Kuby Płucisza w oryginale wykonywała grupa IRA), by w ten sposób wspomóc walkę Tomasza o powrót do zdrowia.
Z kolei w 2025 roku na scenie programu pojawił się jego syn - Natan. "Masz najważniejsze, co każdy muzyk musi mieć, czyli serce, które jest gotów oddać publiczności i ty to masz" - powiedział wtedy Dawid Kwiatkowski. "Gratuluję ci tego typa, szacun" - dodał Miuosh, który wszedł na scenę, by uścisnąć dłoń wyraźnie poruszonego Tomasza Kowalskiego.
Marcin Patrzałek - "Asturias (Leyenda)"
Niezwykłą karierę na świecie zrobił Marcin Patrzałek, który wygrał 9. edycję programu. Miał wtedy zaledwie 14 lat. Podczas przesłuchań wykonał utwór "Asturias (Leyenda)" hiszpańskiego kompozytora Isaaca Albeniza. Jego występ na platformie Youtube obejrzano ponad 36 milinów razy!
"Mnie spadły buty, będę ich szukał przez dwa tygodnie" - komentował Piotr Rogucki w finale. "Proszę państwa, oto geniusz" - podkreślił Adam Sztaba. "Paganini gitary" - dodała Kora.
JORDANA BAMBI - Houdini
W trakcie przesłuchań nie zabrakło też akcentów humorystycznych. W ostatniej edycji wystąpiła Jordana Bambi, która wykonała przed jurorami utwór "Houdini". Po odcinku podkreśliła, że na scenie "MBTM" czuła się jak na największym wybiegu świata.
"Pomyślałem, że istnieją obce cywilizacje i odwiedził nas gość z kosmosu. z samej mgławicy Oriona, a nie chcę być niegościnny..." - komentował Sebastian Karpiel-Bułecka.







