Sebastian Karpiel-Bułecka o występie disco polo w "Must Be The Music". "Możemy mieć zastrzeżenia co do ambicji"
W ostatnim odcinku "Must Be The Music" jedną z uczestniczek, która wzbudziła najwięcej emocji, była Karina Malinowska, posługująca się pseudonimem Czadowa Mamuśka. Choć jurorzy show nie są wielkimi fanami disco polo, piosenkarka przeszła dalej. Zapytaliśmy Sebastiana Karpiela-Bułeckę o to, co czuł podczas tego energetycznego występu i jakie nadzieje, jeśli w ogóle, pokłada w disco polo w "MBTM".

Sporo zamieszania w piątkowym odcinku "MBTM" narobiła Czadowa Mamuśka, czyli Karina Malinowska z Ostrowa Wielkopolskiego. Żona i mama nastoletnich bliźniaków od lat działa na scenie disco polo.
Jej autorska piosenka "Spróbujmy jeszcze raz" od razu rozkręciła Sebastiana Karpiela-Bułeckę, w którego nagle wstąpiła wielka energia, i który zaczął tańczyć za stołem jurorskim. Na "nie" była tylko Natalia Szroeder, która zwróciła uwagę, że decyzja Miuosha na "tak" to "historyczny moment" w "Must Be The Music". Nie jest tajemnicą, że jurorzy nie są wielkimi fanami disco polo.
Zobacz również:
Czadowa Mamuśka przekonała do siebie prawie wszystkich jurorów w "MBTM". "Nie widziałem tych ujęć z domu"
"Przesympatyczna pani, mama, żona. Oceniając ją, nie widziałem jeszcze tych wszystkich ujęć z jej domu, bo one też pokazują, z człowiekiem jakiego formatu mamy do czynienia, kto to jest. Myślę, że wypadła tam świetnie" - opowiedział Interii Muzyce o Czadowej Mamuśce Sebastian Karpiel-Bułecka.
"Czasem po kilkunastu godzinach nagrań jesteśmy zmęczeni, więc bywają momenty, że pozbywamy się bagażu, bierzemy oddech i rozluźniamy się. Była to piosenka discopolo!" - przyznał juror.
"Bardzo dobrze się przy niej bawiliśmy. To nie był utwór, który został w rewelacyjny sposób wykonany. Żeby była tego świadomość: my jesteśmy otwarci na muzykę discopolo, bo ona potrafi być na poziomie. Możemy mieć zastrzeżenia co do ambicji tego typu pomysłu, harmonii, tekstu, sposobu wykonania. Jeśli wsłuchamy się w teksty Zenka Martyniuka - "Przez twe oczy zielone" to poetycki tekst, wystarczyłoby zmienić harmonię, zagrać to w trochę inny sposób, to naprawdę ta piosenka mocno by człowieka poruszała" - skwitował Sebastian Karpiel-Bułecka.









