Sebastian Karpiel-Bułecka o atmosferze za kulisami "MBTM". "Kto się czubi, ten się lubi"
Podczas przedpremierowego pokazu odcinka kolejnej edycji "Must Be The Music" Sebastian Karpiel-Bułecka przypomniał, dlaczego warto odpalić Polsat i śledzić losy nowych uczestników show. Wiosenna edycja programu rusza już dzisiaj, 6 marca o godzinie 21:00! Dlaczego juror tak uwziął się na Miuosha? I jaka panuje atmosfera na planie? Przekonajcie się sami!

Dawka świetnej zabawy, zaskoczenia, wzruszenia i jedyne w swoim rodzaju talenty - wiosenna edycja "Must Be The Music" rusza już dzisiaj, 6 marca w Polsacie! Czego mogą oczekiwać widzowie? I dlaczego Sebastian Karpiel-Bułecka potargał Miuoshowi włosy podczas jednego z występów?
Sebastian Karpiel-Bułecka o backstage'u "MBTM". "Nie ma sensu doszukiwać się żadnego konfliktu"
"Co ci ten Miuosh takiego zrobił, że mu bez przerwy szpilkę wbijasz w ucho? Podczas jedno z występów nawet zniszczyłeś mu fryzurę i zupełnie ją potargałeś!" - zapytaliśmy Sebastiana Karpiela-Bułeckę, na co juror odpowiedział: "Kto się lubi, ten się czubi - to powiedzenie się tutaj sprawdza, bo rzeczywiście czasem sobie dokuczamy przy tym stole jurorskim, natomiast bardzo się prywatnie lubimy. Oczywiście nie ma sensu doszukiwać się u nas żadnego konfliktu. Wszyscy się rozumiemy, wiemy, na co możemy sobie pozwolić, jak możemy pożartować z siebie nawzajem. Nasza relacja wprowadza do programu oddech, taki świeży powiew".
Zobacz również:
"Czasem po kilkunastu godzinach nagrań jesteśmy zmęczeni, więc bywają momenty, że pozbywamy się bagażu, bierzemy oddech i rozluźniamy się. Była to piosenka discopolo!" - zapowiedział juror.
"Bardzo dobrze się przy niej bawiliśmy. To nie był utwór, który został w rewelacyjny sposób wykonany. Żeby była tego świadomość: my jesteśmy otwarci na muzykę discopolo, bo ona potrafi być na poziomie. Możemy mieć zastrzeżenia co do ambicji tego typu pomysłu, harmonii, tekstu, sposobu wykonania. Jeśli wsłuchamy się w teksty Zenka Martyniuka - "Przez twe oczy zielone" to poetycki tekst, wystarczyłoby zmienić harmonię, zagrać to w trochę inny sposób, to naprawdę ta piosenka mocno by człowieka poruszała" - kontynuował.
"Zależało nam, żeby prawda nie biła tylko ze sceny, ale i od nas - jurorów. Jesteśmy ludźmi, więc chcemy, aby pokazane zostały prawdziwe emocje. Nie możemy udawać kogoś innego niż jesteśmy w rzeczywistości. Musimy mówić, co myślimy, musimy oceniać tak, jak czujemy" - skwitował Sebastian Karpiel-Bułecka.








