"Must Be The Music" - pierwszy półfinał na żywo. Kto awansował?
Chwilę po godz. 23 poznaliśmy wyniki pierwszego półfinału "Must Be The Music", w którym o głosy widzów rywalizowało dziewięciu wykonawców. W roli gościa specjalnego na żywo zaprezentowała się Edyta Górniak. Kto wywalczył awans do wielkiego finału muzycznego show Polsatu?

Przez ostatnie osiem tygodni Polsat prezentował odcinki castingowe "Must Be The Music", podczas których wykonawcy z całej Polski (a niektórzy przyjechali z zagranicy) próbowali przekonać do siebie czwórkę jurorów. Uczestników oceniali Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Sebastian Karpiel-Bułecka i Miuosh, a w roli prowadzących występują Maciej Rock, Patricia Kazadi i Adam Zdrójkowski.
Jurorzy wybrali 16 półfinalistów spośród wszystkich uczestników, którzy podczas castingów otrzymali trzy lub cztery głosy na tak. Zestaw uzupełnili dwaj laureaci "dzikich kart" - jedną przyznali głosujący w bezpłatnej aplikacji mobilnej programu (GiS), a drugą słuchacze Radia Zet (Robert Wiewióra).
Przypomnijmy, że zwycięzca programu w nagrodę otrzyma m.in. 250 tys. zł i występ podczas Polsat Hit Festiwalu w Sopocie. Wielki finał zaplanowano na 15 maja.
"Must Be The Music" - pierwszy półfinał na żywo
Gościem specjalnym piątkowego półfinału była Edyta Górniak, która na otwarcie odcinka zaśpiewała piosenkę "Jak najdalej".
O cztery miejsca w finale rywalizowała dziewiątka wykonawców. Tym razem oceny jurorów są tylko podpowiedzią dla widzów, którzy wybierali faworytów poprzez płatne SMS i bezpłatną aplikację.
Jako pierwszy na scenie pojawił się Ringo Todorovic, który zaśpiewał przebój "California Dreamin'" grupy The Mamas & The Papas. 25-latek mieszkający w Warszawie otrzymał 4 x tak.
"To jest niesamowite przy twojej szalonej osobowości, jesteś zdyscyplinowany jak śpiewasz. Masz głos jak dzwon" - oceniła Natalia Szroeder. "Bardzo podobało mi się, w jaką stronę nas zabrałeś" - dodał Miuosh.
11-osobowy dęto-perkusyjny skład GiS (skrót od Gramy i Śpiewamy) z Kaszub do półfinału dostał się dzięki poparciu internautów, którzy dali im dziką kartę. W półfinale zmiksowali przeboje "Highway to Hell" AC/DC, "Zawsze z tobą chciałbym być" Ich Troje i "Kawałek podłogi" Mr. Zoob, wplatając kaszubski akcent. Na "nie" jako jedyny był Miuosh, którego zdaniem na tym etapie chodzi o to, "żeby dawać coś więcej niż poprawne wykonanie".
"Wielką radość wam sprawia granie, muzykowanie, macie za sobą publiczność, macie rodziny, nie chcę się im narażać" - stwierdził Sebastian Karpiel-Bułecka, a urodzona w Bytowie na Kaszubach Natalia Szroeder podziękowała za uwzględnienie fragmentu kaszubskiej piosenki.
Duet z Pienin, czyli Wojtek Zaziąbło (wokal, skrzypce) i Tomek Mastalski (akordeon, wokal), sięgnął po ludowy utwór "Ej, gronicku, gronicku". Jurorzy byli jednomyślni, głosując 4 x tak.
"Przewietrzyło mnie rzetelnie. Wybraliście piękną piosenkę z Beskidu Śląskiego, zagraliście ją po swojemu, włożyliście trochę ducha pienińskiego" - podsumował Sebastian Karpiel-Bułecka.
"Macie coś, czego się nie da podrobić. (...) Ja bym chciał oddychać z wami tym powietrzem w finale" - zaapelował Dawid Kwiatkowski, a Natalia Szroeder przypomniała, że z duetem łączy ją "miłość od pierwszego wejrzenia".
10-letnia Laura Moskal wprowadziła na scenę "dobry klimat", czyli "Good Feeling" z repertuaru Flo Ridy. Na "nie" jako jedyny zagłosował Miuosh.
"Pokażcie mi drugą 10-latkę, która robi taki show w tym kraju" - zwrócił uwagę Dawid Kwiatkowski. "Jesteś jak taka rozżarzona iskierka na tej scenie" - dodał Sebastian Karpiel-Bułecka. "Nie było to tak mocne i tak dopracowane jak na castingu" - przekazał Miuosh.
Sad Smiles w "Must Be The Music": Nastoletnia energia
Kwartet nastolatków z Tarnowa w programie wykonał autorski utwór "Lustro", który zapowiada powstającą drugą płytę. Kariera Sad Smiles (m.in. ponad 160 koncertów, wygrana na Festiwalu w Jarocinie) nabiera jeszcze szybszego tempa. Jako jedyny na "nie" był Dawid Kwiatkowski. Juror tłumaczył, że zgadza się z pozytywnymi ocenami swoich kolegów i koleżanki, a jego czerwony przycisk wyraża obawę, w którą stronę zmierza zespół z tą piosenką.
"To jest dalej ten sam zespół, który mnie urzekł na castingu" - ocenił Miuosh. "Jesteście współcześni, ale macie też coś niedzisiejszego. Potrzebujemy takich zespołów" - dodała Natalia Szroeder.
Marcelina "Marcycha" Ruczyńska: Faworytka jurorów
Akompaniująca sobie tym razem na fortepianie Marcelina "Marcycha" Ruczyńska wykonała delikatny utwór "Walczyk". W trakcie jej występu zapadła cisza, a później uczestniczka wywołała furorę wśród jurorów (4 x tak) i publiczności w studiu.
"W trakcie twojego występu cichnie cały świat, mi jest głupio oddychać. Nie wyobrażam sobie bez ciebie finału" - nie miała wątpliwości Natalia Szroeder. "Musisz być w finale" - dodał Dawid Kwiatkowski. Dla Sebastiana Karpiela-Bułecki ta wokalistka również jest faworytką: "Masz w środku piękne, wrażliwe serce. Wielkie, wielkie brawa, jesteś w finale - jestem przekonany" - podsumował lider Zakopower.
Liván & Latin Boys zgodnie z nazwą to latynoska ekipa, chociaż przyjechali do programu z Krakowa. Liderem jest Liván Ernesto Valdés Greenidge - kubański wokalista, autor piosenek i DJ w klubie latino. Energetyczny utwór "Magdalena, Mi Amor (Quimbara)" nie przekonał tylko Miuosha. "Chciałem zobaczyć i usłyszeć coś więcej niż na castingach" - tłumaczył swoją decyzję juror.
"Czułem się jakbym leżał gdzieś na plaży na Kubie, było mi bardzo dobrze, potrzebujemy tego typu energii w Polsce" - ocenił Sebastian Karpiel-Bułecka.
22-letnia raperka Wiktoria "Vicky" Konończuk zaprezentowała własny utwór "Nie każdy głos ma brzmienie" (4 x tak). Po występie targana emocjami utonęła w objęciach Patricii Kazadi. "Ty robisz coś więcej niż rap. Jesteś moją faworytką" - podsumował Dawid Kwiatkowski. "Jesteś wielką artystką, trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki" - dodał Sebastian Karpiel-Bułecka, który poprosił o głosy dla Vicky.
"Twoje numery mają wszystko to, co numery na których ja się wychowałem. Dziękuję ci" - podsumował Miuosh.
Trio imasleep z Wrocławia zagrało autorski numer "Willow", kończąc konkursowe występy. Na "nie" ponownie jako jedyny był Miuosh, który zastosował ten sam argument, że oczekiwał czegoś więcej, niż na castingu. "Poproszę ekipę techniczną, żeby mu naprawili ten przycisk" - żartował Sebastian Karpiel-Bułecka. "Na naszej scenie brakuje takich zespołów grających nieszablonową muzykę" - zwróciła uwagę Natalia Szroeder.
Lider Zakopower zaapelował jeszcze do muzyków o utwór w języku polskim i uzyskał od wokalisty deklarację, że taki zaprezentują w finale.
"Must Be The Music": Będzie kolejna edycja w 2027 r.
Zanim ogłoszono wyniki głosowania widzów, na scenie zaprezentował się Jan Orzeł, czyli "kosmita" z castingu, którego występ został viralem ("Życie jak w Madrycie"). Ponownie pojawiła się Edyta Górniak (premierowo zaśpiewała swój najnowszy utwór "Superpower"), a za konsoletą wspierał ją jej syn Allan.
Maciej Rock i Patricia Kazadi niespodziewanie ogłosili, że wiosną 2027 r. pojawi się kolejna edycja "Must Be The Music".
Prowadzący przekazali, że miejsca w wielkim finale wywalczyli: iamsleep, Duet z Pienin (na stojąco oklaskiwał ich Miuosh), Wiktoria "Vicky" Konończuk (wstali wszyscy jurorzy) i Marcelina "Marcycha" Ruczyńska (również stanęli wszyscy).
Dodajmy, że drugi półfinał Polsat pokaże 8 maja wyjątkowo o godz. 20:00. Gościem specjalnym będzie Ralph Kaminski.









