Współzałożyciel Perfectu trafił do szpitala. "Słabo z nim"
Zbigniew Hołdys w najnowszym wpisie na Facebooku przekazał, że przebywający na stałe w Domu Aktora w Skolimowie perkusista Wojciech Morawski w poważnym stanie trafił do szpitala. Współzałożyciel grupy Perfect i były muzyk m.in. Porter Bandu i Breakoutu od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Wojciech Morawski od dłuższego czasu znajduje się pod opieką Polskiej Fundacji Muzycznej, która pomaga ludziom ze środowiska muzycznego w potrzebie. Organizacja na swoje cele zbiera m.in. pieniądze z 1,5 proc. PIT, a także dzięki różnym zbiórkom na rzecz podopiecznych.
Cały czas trwa zbiórka na dofinansowanie kosztów leczenia, rehabilitacji i poprawę warunków bytowych legendarnego perkusisty.
Wojciech Morawski trafił do szpitala. Zbigniew Hołdys: Słabo z nim
W najnowszym wpisie na Facebooku Zbigniew Hołdys przekazał informacje o pogarszającym się stanie swojego przyjaciela.
"Wojtek Morawski jest w szpitalu. Słabo z nim. Ten wspaniały perkusista (Klan, Perfect, Breakout, Morawski-Waglewski-Nowicki-Hołdys, I Ching) i myśliciel, mega kumpel, jest pod stałą opieką Polska Fundacja Muzyczna i tam go wspieramy, zbierając fundusze na jego rehabilitację. I trzymamy kciuki mocno..." - napisał pierwszy lider grupy Perfect.
W ramach akcji wsparcia pod koniec 2025 r. na aukcję wystawiono ostatni werbel Wojciecha Morawskiego z podpisami jego przyjaciół. Dzięki temu zebrano kwotę zapewniającą spotkania rehabilitacyjne przez kolejne cztery miesiące.
Schorowanego muzyka (ma m.in. problemy z mówieniem) regularnie odwiedzają przyjaciele.
Kim jest Wojciech Morawski?
Wojciech Morawski zaliczany był do ścisłej czołówki polskiego rocka. Perkusista występował w takich zespołach, jak m.in. Grupa X, Klan (dołączył już po nagraniu słynnej płyty "Mrowisko" z 1970 r.), Breakout, Porter Band, Voo Voo, Jan Bo czy Orkiestra Na Zdrowie.
W 1977 r. Morawski był jednym z założycieli grupy Perfect, którą początkowo współtworzył z innym byłym muzykiem Breakoutu - basistą Zdzisławem Zawadzkim. Pod koniec lat 70. perkusista opuścił ten zespół, by przejść do Porter Bandu.
W połowie lat 80. wszedł w skład rockowej supergrupy Morawski Waglewski Nowicki Hołdys, którą razem z nim tworzyli znani z Perfectu Zbigniew Hołdys (gitara, wokal) i Andrzej Nowicki (bas) oraz Wojciech Waglewski, późniejszy lider Voo Voo. Wcześniej ci muzycy, a także inni z czołówki polskiego rocka, wzięli udział w słynnej sesji nagraniowej płyty "I Ching" (1984).
W 2024 r. z Wojciechem Morawskim spotkał się Krzysztof Skiba z grupy Big Cyc. Z jego wpisu mogliśmy się dowiedzieć, że nazywany "legendą perkusji" muzyk traci pamięć i nie ma szans, żeby jeszcze kiedykolwiek zagrał na tym instrumencie.








