Współpracownicy proszą o modlitwę. Megan Thee Stallion trafiła do szpitala prosto ze sceny
Amerykańska raperka Megan Thee Stallion została pilnie przetransportowana do szpitala po tym, jak nagle poczuła się bardzo źle podczas swojego występu. Do zdarzenia doszło zaledwie tydzień po jej debiucie na Broadwayu.

Megan Thee Stallion to obecnie jedna z największych gwiazd amerykańskiego rapu. Światową rozpoznawalność zyskała dzięki viralowym freestyle'om w sieci oraz globalnym hitom takim jak "Savage" czy "Hot Girl Summer". Jej kariera rozwija się w zawrotnym tempie - na koncie ma już m.in. trzy statuetki Grammy, stając się pierwszą od 1999 roku (od czasów Lauryn Hill) artystką hip-hopową, która zdobyła nagrodę dla Najlepszego Nowego Artysty. Niedawno artystka debiutowała na Broadwayu, a w trakcie jednego z jej występów zasłabła na scenie.
Przerwany spektakl na Broadwayu
Do tego niepokojącego incydentu doszło w Al Hirschfeld Theatre, gdzie początkowo widowisko przebiegało zgodnie z planem, a gwiazda uczestniczyła w przedstawieniu. W pewnym momencie występ został nagle przerwany, a Megan nie wróciła już przed zgromadzoną publiczność. Jak poinformował przedstawiciel artystki, została ona natychmiast przewieziona do lokalnej placówki medycznej, gdzie lekarze na bieżąco oceniali jej stan zdrowia.
Poważne problemy zdrowotne pokrzyżowały artystyczne plany raperki zaledwie tydzień po jej głośnym debiucie na Broadwayu, gdzie wciela się w postać Zidlera w musicalu "Moulin Rouge!". Na ten moment oficjalna przyczyna pogorszenia samopoczucia nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości. W mediach społecznościowych współpracownik gwiazdy, Kellon Deryck, poprosił zaniepokojonych fanów o modlitwę za jej szybki powrót do zdrowia.








![Brad Mehldau i Christian McBride w Katowicach: „90 minut maestrii” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MN4VR27UP0VDA-C401.webp)
