TVP wystosowała oświadczenie ws. Eurowizji. "Wymiar wykraczający poza samą muzykę"
Tegoroczne polskie jury eurowizyjne tworzyli: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański. To właśnie oni zdecydowali, iż 12 punktów powędrowało do przedstawiciela Izraela, zaś 10 do Dary z Bułgarii, która ostatecznie wygrała cały konkurs z piosenką "Bangaranga". Przypomnijmy, że Alicja Szemplińska zakończyła konkurs na 12. miejscu. Teraz Telewizja Polska zdecydowała się wydać oficjalne oświadczenie.

Reprezentujący Izrael Noam Bettan z utworem "Michelle" ostatecznie zajął drugie miejsce na tegorocznej Eurowizji w Wiedniu, ale to właśnie polskie 12 punktów wywołało największe emocje oraz kontrowersje. Eksperci z naszego kraju jako jedyni przekazali temu krajowi maksymalną notę, co nie umknęło fanom konkursu, którzy od samego początku bojkotowali udział Izraela w europejskim show.
W skład polskiej komisji wchodzili: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański.
TVP wystosowała oświadczenie. "Budzi ogromne emocje"
Warto przypomnieć, że udział Izraela w Eurowizji kolejny rok z rzędu wywołał ogromne kontrowersje w całej Europie. Z udziału w konkursie wycofały się m.in. Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia oraz Islandia. Ponad tysiąc artystów i przedstawicieli branży muzycznej podpisało także list otwarty wzywający do wykluczenia Izraela z konkursu.
Telewizja Polska, odpowiadając na falę krytyki, wystosowała oświadczenie, w którym wyjaśniła wybór komisji. "Eurowizja od wielu lat budzi ogromne emocje i tegoroczna edycja pokazała, że wokół wydarzenia pojawiają się również bardzo poważne społeczne i polityczne dyskusje. Telewizja Polska dostrzega skalę tych emocji oraz fakt, że dla części widzów i uczestników tegoroczny konkurs miał wymiar wykraczający poza samą muzykę" - czytamy w oświadczeniu wysłanym do redakcji WP Kultura.
Zobacz również:
TVP podkreśla jednak, że jurorzy oceniali występy wyłącznie według kryteriów artystycznych: "Jednocześnie warto podkreślić, że zgodnie z zasadami Europejskiej Unii Nadawców (EBU) krajowe jury ocenia występy przede wszystkim w oparciu o kryteria artystyczne i muzyczne, takie jak walory wokalne, kompozycja utworu, wykonanie sceniczne czy ogólna jakość prezentacji. Członkowie jury głosują indywidualnie i niezależnie, a końcowy rezultat jest efektem algorytmu stosowanego przez EBU dla wszystkich państw uczestniczących w konkursie. TVP nie przekazuje jurorom wytycznych dotyczących oceniania występów w kontekście bieżących wydarzeń politycznych".
"Skład polskiego jury został wybrany zgodnie z procedurami i wytycznymi obowiązującymi w ramach organizacji Eurowizji i zaakceptowany przez EBU" - dodaje TVP. "Rozumiemy, że udział Izraela w tegorocznej edycji wywoływał liczne kontrowersje i był przedmiotem szerokiej debaty publicznej w wielu krajach Europy. Jednocześnie jako nadawca publiczny uczestniczymy w konkursie organizowanym przez EBU i działamy w oparciu o obowiązujące regulaminy oraz zasady konkursu" - przekazała Telewizja Polska, co spotkało się z jeszcze większym niezrozumieniem internautów.
"Co do tego ma święto muzyki? Czego nie rozumiecie?", "Trzeba było w ogóle się wycofać, przynajmniej zachowalibyśmy pozory dumy", "Wstyd dla całej Polski", "Za późno na tłumaczenia" - piszą internauci na platformie X.










