Taylor Swift jest ostatnio na językach całego świata nie tylko za sprawą autorskiej muzyki, światowego tournée, ślubu czy teorii przewidujących jej kolejny biznesowy ruch. Wokalistka wyszła za mąż za Travisa Kelce'a, czym zwróciła na siebie oczy wszystkich fanów, jednak wciąż niewielu wie, jakie polityczne poglądy wyznaje - Swift przez lata nie zajmowała publicznie żadnej ze stron. Jej ostatnie działania w mediach społecznościowych pokazały jednak, co piosenkarka sądzi o działaniach Białego Domu.
Taylor Swift odpowiada na zaczepki Trumpa. Usunęła swoje utwory
Kulminację sukcesu Taylor Swift możemy oglądać w ostatnich latach. Trasa koncertowa "The Eras Tour" została okrzyknięta najbardziej dochodową trasą w historii. Dzięki 21 miesiącom grania oraz odwiedzania fanów artystka pobiła rekord. Okazuje się, że jej trasa koncertowa zaowocowała zyskiem szacunkowo 2,2 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że po 149 koncertach w 51 miastach wokalistka została szanowanym potentatem biznesowym i osobą publiczną, której polityczne poglądy mogą wpływać na zdanie milionów.
Zobacz również:
Tym razem Taylor Swift usunęła popularny dźwięk ze swojej piosenki "august" z TikToka po tym, gdy ekipa Donalda Trumpa dograła się do utworu w celu promocji własnych treści.
Podpis pod postem Białego Domu brzmiał: "Jesteśmy pewni, że Taylor Swift będzie zachwycona, że użyliśmy jej piosenki!". Jak się jednak okazało, gwiazda nie była zachwycona - szybko usunęła możliwość dodawania postów z użyciem nie tylko utworu "august", ale i "Opalite" z albumu "The Life of a Showgirl" oraz "Father Figure", czym zwróciła uwagę dociekliwych fanów.
"Ona po prostu nie cierpi Trumpa, w tym aspekcie jest bezwzględna", "On ją zaczepia, jak może, a ona coraz odważniej pokazuje, co o nim sądzi", "Ona go nie trawi i to widać gołym okiem", "Ten wpis pokazuje, że nie ma do niej szacunku. Przecież jasno mówiła, że nie chce, aby jej piosenki były przez niego używane", "On chyba lubi ją dręczyć, robi to specjalnie" - piszą fani Swift na portalu X.











