W połowie września do sieci trafiły niepokojące nagrania z jednego z koncertów Smolastego. Będąc na scenie w ramach Dni Ziemi Sztumskiej artysta wyraźnie słaniał się na nogach. Fragmenty występu wywołały niemałe poruszenie wśród fanów, którzy zauważyli także nieobecny wzrok wokalisty, a nawet ślinę w kącikach jego ust, która mogła wskazywać na poważne problemy z używkami.
Pod wspomnianymi nagraniami wylała się fala komentarzy, w których słuchacze bili na alarm. Pojawiło się trochę żartów i krytyki w stronę 31-letniego wokalisty, jednak przeważały głosy współczucia i apele o pomoc. Słuchacze wskazywali na wykańczające tempo pracy muzyka oraz ogromną presję, narzucaną przez współpracowników, o której kilka miesięcy temu wspominał sam zainteresowany. "Niech mu ktoś pomoże", "Mam nadzieję, że ci, którzy są przy nim blisko, nie pozwolą się chłopakowi zatracić", "Uzależnienie wygrało, przykre", "Oglądamy właśnie upadek następnego artysty" - można było przeczytać w mediach społecznościowych.
Smolasty zabrał głos dwa tygodnie po feralnym koncercie. "Powiem wam prosto z serducha"
Wreszcie, po upływie dwóch tygodni, Smolasty postanowił zabrać głos w sprawie i odpowiedzieć na spekulacje fanów dotyczące jego kondycji. W swoich mediach społecznościowych zamieścił wideo, w którym wyjaśnił, co zdarzyło się na koncercie w ramach Dni Ziemi Sztumskiej. Gwiazdor podkreślił, że jego niepokojące zachowanie wynikało z wycieńczenia, które z kolei było spowodowane niezwykle napiętym grafikiem w sezonie letnich, plenerowych występów.
"To nie jest kolejny trailer Marvela, gdzie wszystko jest kolorowo i pięknie. Powiem Wam prosto z serducha" - zaczął piosenkarz. "Ostatnie miesiące mocno mnie przetyrały. Jest to oczywiście moja wina, biorę to wszystko na klatę. Nikogo za to nie winię. Wziąłem sobie znów za dużo na barki" - kontynuował.
Smolasty wspomniał swoje wzloty i upadki. Wyjaśnił, że ciągle walczy i o to samo zaapelował do fanów
Autor hitu "Duże oczy" w dalszej części nagrania wspomniał o poważnych problemach natury psychicznej, z których stara się wychodzić dla swoich bliskich. Podkreślił, że w jego życiu zdarzają się wzloty i upadki, jednak zawsze stara się nie poddawać. O to samo zaapelował do swoich słuchaczy.
"Najważniejsze dla mnie jest to, że po raz kolejny wstaję z kolan i dla mnie to już jest w jakimś sensie zwycięstwo. Robię to dla siebie, robię to dla rodziny, robię to dla Was. Jeśli macie jakiś podobny problem, bo jest to choroba emocji... Jednak mimo tego dziadostwa, które jest tylko katalizatorem tego wszystkiego, to jestem z Wami naprawdę całym sercem" - powiedział Smolasty.
Smolasty chce odpłacić się wspierającym fanom. Szykuje aż dwa albumy!
Na koniec nagrania raper stwierdził, że chce wynagrodzić fanom swoją niedyspozycję i chwile nieobecności, wynikające z prywatnych problemów. Szykuje dla nich nowości. "Wydaje mi się, że mała, a nawet duża rekompensata wam się należy po tych trzech latach bez albumu żadnego. Więc w tym roku wydaję dwa albumy" - zdradził. "Kocham Was najmocniej na świecie, bo jesteście ze mną i jak jestem na górze, i jak jestem na dole. Jesteście niezmiennie ze mną. No i teraz, co? Czyny, a nie słowa. A ja lecę dosłownie robić nową muzę" - zakończył wideo 31-latek.











