Bonnie Tyler od wielu tygodni toczy walkę o swoje zdrowie i życie. Kultowa artystka trafiła do szpitala w Portugalii, gdzie przeszła pilną operację jelit. Komplikacje doprowadziły do tego, że lekarze zmuszeni byli wprowadzić 75-latkę w stan śpiączki farmakologicznej. Po pięciu tygodniach wreszcie ją wybudzono.
"Z przyjemnością informujemy, że Bonnie nie jest już w śpiączce, ale nadal jest w bardzo złym stanie i przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Portugalii" - przekazali przedstawiciele amerykańskiej gwiazdy kilka dni temu.
Pojawiły się nowe wieści w sprawie stanu zdrowia gwiazdy. "Bonnie wróci do zdrowia, ale zajmie to trochę czasu"
Teraz do mediów trafiły nowe informacje w sprawie autorki hitu "Total Eclipse of the Heart". Choć wydaje się, że wszystko idzie ku lepszemu, bliscy wciąż podkreślają, że jej stan jest niezwykle poważny. To zmusiło ich do podjęcia trudnej decyzji, o której poinformowano za pośrednictwem Facebooka. W oświadczeniu czytamy o tym, że zanim Bonnie wróci do dawnej formy, minie bardzo dużo czasu.
"Bonnie nie jest już w śpiączce, ale jej stan wciąż jest bardzo poważny, dlatego przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Portugalii. (...) Lekarze pozostają przekonani, że Bonnie wróci do zdrowia, ale zajmie to trochę czasu" - pisze rodzina artystki.
Rodzina Bonnie Tyler odwołała wszystkie jej zaplanowane koncerty
W związku z tym - choć jeszcze do niedawna przedstawiciele Tyler podkreślali, że liczą na jej powrót na scenę na jesień - oficjalnie odwołano wszystkie koncerty 75-latki. "W związku ze stanem zdrowia Bonnie wszystkie zaplanowane na lato koncerty zostaną odwołane lub, jeśli to możliwe, przełożone na przyszły rok" - czytamy.
Bliscy piosenkarki jednocześnie podziękowali lekarzom opiekującym się nią, za ciężką pracę i intensywną walkę o powrót gwiazdy do zdrowia.












![Audioriver 2026: stopy już bolą, ale same rwą się do tańca [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1DOA2WISFTTP-C401.webp)