Od śmierci Krzysztofa Krawczyka minęły już ponad cztery lata, ale napięcia między jego jedynym synem, Krzysztofem Igorem Krawczykiem, a wdową po artyście - Ewą Krawczyk - nie słabną. Trwający latami konflikt, którego osią był niepodzielony majątek po wokaliście, właśnie wkroczył na nowy, bardziej osobisty grunt.
Zgodnie z testamentem piosenkarza, cały majątek miał trafić do jego żony Ewy. Junior do dziś nie pogodził się z tą decyzją. Twierdzi, że jego ojciec przed śmiercią obiecał mu część majątku, a testament został sporządzony w momencie, gdy artysta nie był w pełni świadomy.
Konflikt Krawczyków wychodzi poza majątek
Jak informuje "Fakt", Ewa Krawczyk planuje przenieść prochy rodziców i brata swojego męża z łódzkiego cmentarza do Grotnik - miejsca, gdzie spoczywa sam artysta. W Grotnikach powstać miałby rodzinny grobowiec z pomnikiem upamiętniającym bliskich Krawczyka.
Na ten krok nie zgadza się jednak Krzysztof Krawczyk Junior, który jako najbliższy krewny w linii prostej ma prawo weta wobec takiej decyzji. Jego stanowisko w tej sprawie przekazał Zbigniew Rabiński, bliski przyjaciel i opiekun 52-latka.
"To Igor jest najbliższą żyjącą osobą w linii, a on niczego takiego nie podpisał i sobie nie życzy. Zrobimy, co trzeba, by mu pomóc i to powstrzymać" - powiedział Rabiński w rozmowie z "Faktem".
"Nie pozwolono mu godnie pożegnać ojca"
Wypowiedzi przyjaciela Krawczyka Juniora rzucają światło na emocjonalny wymiar konfliktu. Jak przekonuje, Junior czuł się odcięty od możliwości godnego pożegnania z ojcem, a teraz podobna sytuacja miałaby spotkać go w kontekście dziadków.
"Igor się na to kategorycznie nie zgadza. Liczy się to, co w sercu, a nie na pokaz. On bardzo kochał babcię, to ona jako jedyna się nim opiekowała po wypadku i chce, by była w Łodzi, a nie w Grotnikach, gdzie nie jest mile widziany" - relacjonuje Rabiński.
Przyjaciel dodaje też, że Junior szczególnie silnie związany był z babcią. To ona - według jego słów - pełniła kluczową rolę w życiu Krzysztofa Igora po jego wypadku. Właśnie dlatego nie godzi się na przenosiny.
"Nie pozwolono mu pożegnać godnie ojca, a teraz jeszcze dziadków mu chcą zabrać" - podkreśla Rabiński.
Czy dojdzie do kolejnej rozprawy między Juniorem a Ewą?
Wobec stanowczego sprzeciwu syna artysty nie wiadomo, czy Ewa Krawczyk zdecyduje się na kontynuowanie swojego planu. Jeśli jednak nie porzuci pomysłu ekshumacji, konflikt może ponownie trafić na salę sądową - tym razem już nie w sprawie majątku, lecz spoczynku przodków Krzysztofa Krawczyka.
Wdowa po artyście nie ujawnia publicznie swoich dalszych decyzji. Otoczenie Juniora ma nadzieję, że jego wola zostanie uszanowana.










