Nie żyje legenda Woodstocku. Country Joe McDonald miał 84 lata
Był jednym z najbardziej charakterystycznych głosów kontrkultury lat 60., a jego protest song rozbrzmiał podczas legendarnego festiwalu Woodstock. Country Joe McDonald, lider zespołu Country Joe and the Fish i autor słynnego "I-Feel-Like-I'm-Fixin'-to-Die Rag", zmarł w wieku 84 lat.

Country Joe McDonald zmarł 7 marca w Berkeley w Kalifornii. Przyczyną śmierci były powikłania związane z chorobą Parkinsona. Artysta odszedł w otoczeniu rodziny. W oświadczeniu przekazanym mediom bliscy poprosili o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Joseph Allen McDonald, był jednym z symboli kontrkulturowego ruchu lat 60. Jego twórczość łączyła folk, rock oraz mocny komentarz polityczny, który trafiał w nastroje młodego pokolenia przeżywającego burzliwy okres protestów społecznych.
Z Kalifornii na scenę Woodstocku
McDonald urodził się w 1942 roku w Waszyngtonie, ale dorastał w Kalifornii. Już jako nastolatek zaczął pisać własne piosenki i sam nauczył się grać na gitarze, sięgając po repertuar folkowy, bluesowy i country.
W połowie lat 60. współtworzył psychodeliczno-folkową grupę Country Joe and the Fish razem z gitarzystą Barrym "The Fish" Meltonem. Zespół szybko stał się częścią słynnej sceny San Francisco, obok takich formacji jak Grateful Dead czy Jefferson Airplane.
Protest song, który przeszedł do historii
Największą sławę przyniósł McDonaldowi utwór "I-Feel-Like-I'm-Fixin'-to-Die Rag", napisany w 1965 roku, gdy Stany Zjednoczone zaczęły wysyłać do Wietnamu oddziały lądowe.
Podczas występu na festiwalu Woodstock w 1969 roku utwór stał się jednym z najbardziej pamiętnych momentów imprezy. Poprzedzał go charakterystyczny okrzyk publiczności, który w wersji festiwalowej przybrał bardzo dosadną formę. Po latach artysta wspominał, że jego występ miał zupełnie inny charakter niż wiele innych koncertów tamtego festiwalu.
Dodawał również, że słynny okrzyk otwierający utwór był "wyrazem naszej złości i frustracji".
Kontrowersje wokół utworu
Ogromna popularność piosenki nie szła w parze z akceptacją ze strony mediów. Ze względu na kontrowersyjny charakter utworu wiele stacji radiowych odmawiało jego emisji.
"Oczywiście nie można było tego grać w radiu. Moja najsłynniejsza piosenka nie mogła być emitowana. Niektórzy ludzie tracili pracę za puszczanie jej na antenie" - wspominał McDonald w rozmowie z magazynem "Rolling Stone".
Kontrowersje doprowadziły także do odwołania planowanego występu zespołu w popularnym programie telewizyjnym. Wkrótce po Woodstocku muzyk został nawet ukarany grzywną za wykonanie słynnego okrzyku podczas koncertu w Worcester w stanie Massachusetts. Wydarzenia te przyczyniły się do rozpadu zespołu.
Kariera po Woodstocku
Po rozpadzie Country Joe and the Fish McDonald rozpoczął karierę solową. Na przestrzeni dekad nagrał ponad 30 albumów, a jego twórczość obejmowała zarówno rock psychodeliczny, jak i folkowe protest songi.
Wśród jego płyt znalazły się m.in. "Thinking of Woody Guthrie", hołd dla legendarnego folkowego pieśniarza, a także późniejsze wydawnictwa takie jak "Country", "Carry On", "Time Flies By" czy "50".
Artysta pozostawał aktywny społecznie. W latach 80. nagrał piosenkę "Save the Whales", angażując się w działania na rzecz ochrony środowiska.
W ostatnich latach życia McDonald stopniowo wycofywał się z działalności scenicznej. W 2019 roku ogłosił zakończenie kariery.
"Przez kilka lat próbowałem przejść na emeryturę, a teraz naprawdę to zrobiłem. Spędzam czas w domu, opiekuję się wnukami i poznaję sąsiadów" - mówił w jednym z wywiadów.
Artysta był czterokrotnie żonaty. Z ostatnią żoną, Kathy, spędził ponad cztery dekady. Pozostawił pięcioro dzieci i czworo wnucząt.




![Frontside „Nemesis”: Zmartwychwstanie po raz drugi [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MMIYJRYJSFRLQ-C401.webp)




