Nagłe pogorszenie stanu zdrowia Bonnie Tyler. Podjęto reanimację
Według najnowszych informacji brytyjskich i portugalskich mediów Bonnie Tyler trafiła na oddział intensywnej terapii po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia. Podczas próby wybudzenia artystki ze śpiączki farmakologicznej miało dojść do zatrzymania akcji serca. Lekarze wciąż walczą z poważną infekcją, która pojawiła się po operacji pękniętego wyrostka robaczkowego.

Jak informują portugalski dziennik "Correio da Manha" oraz brytyjski "Daily Mirror", Bonnie Tyler przebywa obecnie w szpitalu w Faro na południu Portugalii. Artystka została wcześniej wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, która miała pomóc organizmowi dojść do siebie po operacji jelit.
Sytuacja miała jednak gwałtownie się skomplikować pod koniec ubiegłego tygodnia. Według medialnych relacji podczas próby wybudzenia wokalistki doszło do zatrzymania akcji serca. Lekarze podjęli natychmiastową reanimację.
Media podają, że Tyler nadal znajduje się na oddziale intensywnej terapii. Powodem przedłużającej się hospitalizacji mają być komplikacje po nagłych problemach zdrowotnych.
Przedstawiciele gwiazdy nie odnieśli się dotąd oficjalnie do informacji o reanimacji.
"Lekarze są pozytywnie nastawieni"
Głos w sprawie zabrał Liberto Mealha, wieloletni przyjaciel wokalistki związany z Algarve. To właśnie on przekazał mediom najnowsze informacje o stanie artystki.
"Lekarze są pozytywnie nastawieni. Mówią, że może jeszcze w pełni wrócić do zdrowia" - przekazał.
Mealha opowiedział również o pierwszych symptomach, które poprzedziły hospitalizację. Jak twierdzi, Bonnie Tyler zaczęła źle się czuć jeszcze podczas koncertu w Londynie.
"Poszła do lekarza na badania, ale niczego nie wykryto. Później zdecydowała się wyjechać do Algarve, gdzie pojawił się silny ból brzucha" - relacjonował znajomy artystki.
Po dwóch dniach wokalistka zgłosiła się do prywatnej kliniki. Tam lekarze mieli szybko podjąć decyzję o natychmiastowym przewiezieniu jej do szpitala w Faro.
"Wyrostek robaczkowy pękł i konieczna była pilna operacja" - dodał Mealha.
Mąż artystki nie opuszcza szpitala
Według portugalskich mediów przy łóżku Bonnie Tyler niemal bez przerwy czuwa jej mąż Robert Sullivan. Para jest razem od ponad pięciu dekad i uchodzi za jedno z najbardziej trwałych małżeństw w świecie muzyki.
Przyjaciel rodziny zdradził, że Sullivan jest wdzięczny personelowi medycznemu za szybką reakcję i opiekę nad wokalistką.
"Uważa, że gdyby Bonnie została w Wielkiej Brytanii, nie byłoby jej już wśród nas" - powiedział Mealha.
Brytyjskie media informują również, że artystka przez wiele tygodni skarżyła się na uporczywy ból, ale mimo problemów zdrowotnych starała się kontynuować działalność zawodową.
Ikona lat 80. i głos, którego nie sposób pomylić
Bonnie Tyler należy do grona najbardziej charakterystycznych wokalistek światowego rocka i popu. Międzynarodową sławę przyniósł jej przebój "Total Eclipse of the Heart" z 1983 roku, który do dziś pozostaje jednym z największych hitów dekady. Wcześniej popularność zdobyły także utwory "It's a Heartache" i "Lost in France".
Jej zachrypnięty głos stał się znakiem rozpoznawczym muzyki lat 80. W 2013 roku reprezentowała Wielką Brytanię podczas Konkursu Piosenki Eurowizji.
W ostatnich latach Tyler nadal koncertowała i regularnie pojawiała się na scenie, pozostając aktywną mimo upływu czasu.









