Konflikt pomiędzy menedżerem Krzysztofa Krawczyka a perkusistą i wokalistą grupy Trubadurzy trwa od lat. Przypomnijmy, że to w tym zespole Krawczyk występował w latach 1963-1973 i 1976. Jeszcze w 2010 r. jedna z najdłużej działających w Polsce formacji nagrała piosenkę "Marynarze szos" z udziałem Krawczyka i jego syna - Krzysztofa Krawczyka juniora.
Po śmierci Krzysztofa w kwietniu 2021 r. na światło dzienne wyszły żale między Marianem Lichtmanem a Andrzejem Kosmalą, wieloletnim menedżerem wokalisty. Lichtman publicznie żalił się, że żona wokalisty Ewa Krawczyk nie poinformowała go o śmierci swojego męża. Padały zarzuty, że Krzysztof Krawczyk junior był bojkotowany podczas pogrzebu.
Marian Lichtman kontra Andrzej Kosmala. "Jesteście dla mnie dnem moralnym"
Konflikt nabrał na sile po ostatnich wpisach 80-letniego Andrzeja Kosmali. 79-letni Marian Lichtman nie pozostał dłużny menedżerowi, odpowiadając mu ostrym wpisem, w którym nie brak inwektyw. Perkusista wprost nazwał Kosmalę "potworem".
"Boisz się prawdy o sobie! Chwaliłeś się że Krzysztof w twoim studio nagrał 120 płyt i setki nagrań. Krzysztof i jego rodzina nie dostała ani 1 złotówki. Brat Krzyśka umarł w biedzie. Mama Krzyśka i babcia juniora została celowo wywieziona daleko za Łódź do domu opieki żeby nie miał kontaktu że swoimi najbliższymi. Ja z moją żoną Bożeną na prośbę Krzysztofa zawoziliśmy Krzysztofa Juniora do jego babci do domu opieki. Został tylko Krzysztofa jedyny syn któremu jest bardzo ciężko ekonomicznie i ze zdrowiem a ty zabroniłeś jemu występować pod nazwiskiem Krawczyk" - denerwuje się Marian Lichtman.
We wpisie dostało się od niego Andrzejowi Kosmali i Ewie Krawczyk. Perkusista i wokalista Trubadurów określił ich "dnem moralnym", oskarżając ich o przedłużanie sprawy o spadek po Krzysztofie Krawczyku. W testamencie zmarły w 2021 r. Krawczyk zapisał cały majątek swojej żonie Ewie. Dokument stara się podważyć Krzysztof Igor Krawczyk, czyli syn ze związku z Haliną Żytkowiak (była drugą żoną wokalisty).
Na wpis Lichtmana w komentarzu zareagował Andrzej Kosmala, co tylko wywołało kolejną falę. Zdenerwowany Marian Lichtman podkreślił, że menedżer za "kłamstwa, oszczerstwa" odpowie przed sądem.
"Czekam na sprawę. Dopiero świat się dowie o twoim prawdziwym obliczu" - podkreślił Marian Lichtman, zwracając się do Andrzeja Kosmali.
"Mój Krzyś ostrzegał mnie przed tobą i prosił, żebym uważała. Powiedział, że jesteś złym człowiekiem. Uszanuj pamięć mojego męża, naszą żałobę i pozwól nam żyć w spokoju. To jedyne, o co proszę" - taki apel podpisany nazwiskiem Ewy Krawczyk pojawił się na facebookowym profilu Krzysztof Krawczyk in memoriam, którym zarządza Andrzej Kosmala.











