Maria Peszek w szczerym wyznaniu. "Nie miałam siły do czegokolwiek"
Artyści często wspominają publicznie o sytuacjach, które istotnie wpłynęły na ich dalsze funkcjonowanie. Do ich grona dołączyła teraz Maria Peszek, która w mocnych słowach opowiedziała o chwilach, kiedy "ma się dość". Wokalistka przyznała, że zmierzyła się ze skrajnym wypaleniem oraz atakami paniki - nawołuje, aby w razie kryzysu nie bać się sięgać po pomoc.

Maria Peszek to artystka, która zgrabnie łączy wiele elementów sztuki - jest aktorką, wokalistką, autorką piosenek i wizjonerką, która od lat nie pozostaje obojętna polskiej branży muzycznej. Albumy "Miasto mania", "Maria Awaria" i "Jezus Maria Peszek" uplasowały Marię wśród najpopularniejszych artystek polskiej sceny alternatywnej, a nawet, jak twierdzą krytycy, wypchnęły ją na sam szczyt. Teatr i niełatwe spektakle stały się codziennością wokalistki, a teraz Maria Peszek przyznaje, że nie zawsze czuła się ze sobą dobrze. Zwróciła uwagę na poważny i powszechny problem.
Maria Peszek ze szczerym wyznaniem. "Już nie miałam siły"
Zdrowie psychiczne jest tematem, który w przestrzeni publicznej z roku na rok wybrzmiewa coraz dosadniej. Gwiazdy chętnie dzielą się swoimi przeżyciami z fanami, którzy być może zmagają się z podobnymi problemami - zobrazowanie drogi ku zdrowiu i przebytej walki często pomaga, a doskonale wie o tym Maria Peszek.
"Osiągnęłam taki stopień wypalenia całkowitej siły życiowej, że po prostu już nie miałam siły do czegokolwiek" - przyznała gwiazda w podcaście "All Inclusive" na kanale Hello Zdrowie.
"To było spowodowane tak intensywnymi atakami paniki i stanami lękowymi, które w tak strasznie szybkim stopniu eskalowały, że jakby jedynym, o czym marzyłam, czy też jedynym, czego pragnęłam, było żeby się skończyło - dodała.
Artystka przyznała, że wyjście z kryzysu za każdym razem jest możliwe. "Nawet jeśli znajdujemy się w najstraszliwszym i najczarniejszym momencie, z którego wydaje się, że jedynym wyjściem jest tylko i wyłącznie zakończenie własnej egzystencji, to nie znaczy, że nie można z tego wyjść. Ja mówię to wszystko po to, żeby jak najbardziej znormalizować problem kryzysów psychicznych. To jest część człowieka. Absolutnie kluczową rzeczą jest sięgnięcie po pomoc" - przyznała wokalistka.










