Album "Confessions II" to kontynuacja przebojowego "Confessions on a Dance Floor" z 2005 r., który przyniósł Madonnie takie hity, jak m.in. "Hung Up" i "Sorry". To zarazem następca "Madame X" (2019). W pracy nad nowym materiałem artystkę ponownie wspierał Stuart Price, który odpowiadał za brzmienie pierwszej części "Confessions on a Dance Floor".
Ogłaszając premierę albumu, Madonna, zapewniała, że jest on hołdem dla muzyki tanecznej i dobrej zabawy.
"Ludzie myślą, że muzyka taneczna jest powierzchowna. Mylą się. Parkiet to nie tylko miejsce, to próg: rytualna przestrzeń, w której ruch zastępuje język. To miejsce, w którym łączysz się - ze swoimi ranami, swoją kruchością. Bawić się to sztuka. Chodzi o przekraczanie własnych granic i łączenie się ze społecznością podobnie myślących ludzi" - przekazała 67-letnia wokalistka w oświadczeniu.
Madonna i "Confessions II". Królowa Popu w hipnotycznym transie
Zachodnie media zdążyły już podzielić się swoimi pierwszymi, bardzo entuzjastycznymi opiniami na temat płyty. "To bez wątpienia najlepszy album Madonny od dwóch dekad - namacalny, celebrujący emocje parkietu, a jednocześnie oddający jego tajemniczość. (...) Całość została zmontowana w jeden dj-ski miks. Taki zabieg pozwala słuchaczowi wejść w stan hipnotycznego transu i opowiedzieć kompletną historię" - ocenia Variety.
Największą siłą "Confessions II" nie są jednak same bity, ale warstwa tekstowa - zauważa "The Guardian". Album odsłania niezwykle kruche, refleksyjne i dojrzałe oblicze gwiazdy. Głęboki charakter tekstów szczególnie wybrzmiewa w piosenkach "Fragile", "Betrayal" czy duecie "The Test", w którym Madonna śpiewa ze swoją córką, 29-letnią Lourdes Leon.
Krytycy dostrzegają jednak pewne braki. Choćby to, że na albumie brakuje jednego, bezdyskusyjnego hitu na miarę "Hung up", który z miejsca podbiłby światowe listy przebojów.
Do promocji wybrano single "Bring Your Love" - pulsujący, radiowy hit nagrany wspólnie z jedną z największych współczesnych gwiazd popu, Sabriną Carpenter, oraz hipnotyzujące "Love Sensation".
Madonna: Gdzie ruch zastępuje język
To nie koniec znanych nazwisk - w utworze "Read My Lips" Madonnie towarzyszy latynoska gwiazda Feid (za produkcję odpowiada król reggaetonu, Tainy), w mocnym "Bizarre" słyszymy bity od Martina Garrixa, z kolei w utworze "My Sins Are My Savior" gościnnie pojawia się belgijski wokalista Stromae. Przy produkcji wybranych ścieżek pracowała również awangardowa producentka Arca.
"Kiedy ze Stuartem Price'em zaczęliśmy pracować nad tą płytą, tak brzmiał nasz manifest: Musimy tańczyć, świętować i modlić się naszymi ciałami. Robimy to od tysięcy lat - i tak naprawdę są to duchowe praktyki" - podkreśla Madonna.
"Rave jest sztuką. Chodzi o docieranie do swoich granic i budowanie więzi z podobnie myślącymi ludźmi. Dźwięk, światło i wibracje zmieniają naszą percepcję, wciągając nas w niemal transowy stan. Ten powtarzający się bas, nie tylko słyszymy, my go czujemy. Zmieniając naszą świadomość i rozpuszczając nasze ego i czas" - dodaje Królowa Popu.











