Lizzo o swojej metamorfozie: "Nie lubię mówić ludziom co zrobiłam, żeby schudnąć"
Gwiazda zdradziła, co naprawdę wpłynęło na jej wagę i dlaczego nie każdemu poleca tę samą drogę

Lizzo promienieje - zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Artystka, znana z hitu "Good as Hell", w najnowszym odcinku podcastu Just Trish, prowadzonego przez Trishę Paytas, opowiedziała szczerze o swojej drodze do utraty wagi. Przyznała, że sięgnęła po różne metody - również te kontrowersyjne.
- "Wooooooohoooooo! Czuję, że naprawdę ciężko pracowałam i świadomie traktowałam swoje ciało" - powiedziała z entuzjazmem, pytana o efekty odchudzania. - "Kiedy ktoś mówi mi komplement… naprawdę go przyjmuję. Nie mam z tym żadnego problemu, bo wiem, że bardzo się starałam".
Lizzo próbowała wszystkiego - także popularnego leku
Podczas rozmowy Paytas wyznała, że jedynie popularny ostatnio lek na cukrzycę stosowany również w celu utraty wagi - mógłby jej pomóc schudnąć. Lizzo bez wahania przyznała, że i ona po niego sięgnęła.
- "Próbowałam wszystkiego" - wyznała czterokrotna zdobywczyni Grammy. - "Dla mnie to po prostu kwestia nauki. Kalorie przyjęte kontra spalone. Lek działa, bo jesz mniej - czujesz się syta. Więc jeśli potrafisz to zrobić samodzielnie, przełamując barierę w głowie, to wychodzi na to samo!"
Nie weganizm, nie lek - a dopasowana dieta
Okazuje się jednak, że to nie lek okazał się przełomowy. Największą zmianę przyniosło odejście od wegańskiej diety.
- "Tak naprawdę to nie bycie weganką mi pomogło, bo kiedy byłam na tej diecie, jadłam mnóstwo przetworzonych produktów" - wyjaśniła. - "Dużo pieczywa, dużo ryżu - i musiałam jeść tego naprawdę sporo, żeby się najeść. Ale tak naprawdę pochłaniałam 3 do 5 tysięcy kalorii dziennie".
Artystka przez 10 lat była wegetarianką, a od 2020 roku stosowała dietę wegańską, z której zrezygnowała dopiero w 2023 roku.
- "Dopiero gdy zaczęłam jeść pełnowartościowe produkty - wołowinę, kurczaka, ryby - czułam się naprawdę najedzona. Nie musiałam wypychać żołądka sztucznym jedzeniem, które i tak mnie nie syciło" - dodała.
Japonia zmieniła wszystko
Punktem zwrotnym w powrocie do mięsa była podróż do Japonii.
- "Słyszałam, że japońska dieta to najzdrowsza dieta świata, więc będąc tam postanowiłam spróbować lokalnych potraw. Moje ciało było zachwycone. Mówiło mi: 'Więcej, więcej, proszę!'" - wspominała z uśmiechem.
Lizzo: "Każde ciało jest inne!"
Lizzo nie chce jednak, by jej historia była traktowana jako uniwersalna recepta na sukces.
- "Nie lubię mówić ludziom, co dokładnie zrobiłam, żeby schudnąć. Nie chcę, żeby ktoś to powtórzył i to na niego nie zadziałało. Każde ciało jest inne!" - podkreśliła. - "Nie wiem, jakie masz wyniki badań krwi. Nie wiem, jak twój organizm przetwarza jedzenie, cukier… Ale wiem jedno - ja po prostu musiałam wrócić do jedzenia mięsa".
Artystka od lat otwarcie mówi o swojej relacji z ciałem, regularnie dzieli się też nagraniami z siłowni i kuchni. Tym razem pokazała, że za zmianą stoi nie tylko wysiłek fizyczny, ale też głęboka świadomość własnych potrzeb i granic.









![Niall Horan "Dinner Party": muzyczna laurka ozdobiona gitarami [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MVZKF0LX184UX-C401.webp)