Jacek Mielcarek walczy z nowotworem. Polska Fundacja Muzyczna prosi o wsparcie
Przez lata był obecny na największych scenach, współpracował z ikonami polskiej muzyki i budował swoją pozycję w świecie jazzu. Dziś Jacek Mielcarek zmaga się z chorobą nowotworową, a koszty leczenia przekraczają jego możliwości. W równie dramatycznej sytuacji znalazła się jego żona, Marzena.

Jacek Mielcarek od lat pozostaje jedną z rozpoznawalnych postaci polskiej sceny jazzowej. Niewidomy muzyk zyskał uznanie nie tylko jako instrumentalista, lecz także jako wokalista - szeroka publiczność pamięta go m.in. z występów na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W swoim dorobku ma współpracę z Krzysztofem Krawczykiem, z którym koncertował także podczas trasy po Stanach Zjednoczonych, oraz z Natalią Kukulską. Równolegle rozwijał działalność radiową i publicystyczną, pozostając aktywnym komentatorem życia muzycznego.
Diagnoza, która zmieniła wszystko
Kilka tygodni temu życie artysty wywróciło się do góry nogami. Lekarze zdiagnozowali u niego rozległy nowotwór wymagający natychmiastowego, specjalistycznego leczenia. Problemem okazał się jednak nie tylko sam stan zdrowia, lecz także realia systemowe. Polska Fundacja Muzyczna uruchomiła zbiórkę środków, żeby wspomóc artystę i jego żonę.
"Pan Jacek ma rozległy nowotwór i potrzebne się specjalne zabiegi, nierefundowane przez NFZ. W tym tygodniu ma mieć operację, której koszt to 24 tys. zł" - powiedział w rozmowie z "Faktem" Tomasz Kopeć, prezes Polskiej Fundacji Muzycznej.
Jak podkreślają organizatorzy zbiórki, w grę wchodzą nowoczesne, ale bardzo drogie metody leczenia, niedostępne w ramach publicznej refundacji.
"Rozległe guzy wymagają operacji najnowocześniejszymi, ale kosztownymi metodami (krioablacja, echolaser i itp.), to spoza oferty NFZ" - czytamy w opisie akcji pomocowej.
Podwójny dramat w jednym domu
Sytuację dodatkowo komplikuje stan zdrowia żony muzyka. Marzena Mielcarek, dziennikarka muzyczna Radia Opole, od ponad czterech dekad zmaga się z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Choroba powoduje przewlekły, silny ból i grozi utratą samodzielności.
"Pani Marzena cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów. Walczymy o to, żeby uniknęła poruszania się na wózku inwalidzkim i przeszła specjalną terapię biologicznymi lekami. To zastrzyki aplikowane bezpośrednio w stawy. Łączny koszt takiego leczenia to 130 tys. zł" - tłumaczy Tomasz Kopeć.
W praktyce oznacza to, że małżeństwo jednocześnie walczy o zdrowie dwojga osób, mierząc się z wydatkami, których nie jest w stanie udźwignąć bez wsparcia z zewnątrz.
"Oni znaleźli się w okropnej sytuacji. Stacje radiowe postanowiły pomóc i nagłośnić zbiórkę na leczenie Marzeny i Jacka Mielcarków" - dodaje prezes Polskiej Fundacji Muzycznej.
Środowisko muzyczne mobilizuje siły
Zbiórka zainicjowana przez Polską Fundację Muzyczną spotkała się z odzewem środowiska artystycznego i mediów. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak często twórcy w obliczu choroby pozostają zdani na solidarność publiczną. Eksperci od lat wskazują, że dostęp do nowoczesnych terapii onkologicznych i biologicznych w Polsce bywa ograniczony, a procedury refundacyjne nie nadążają za rozwojem medycyny.




![Madison Beer "locket": jak przedłożyć wspomnienie nad smutek? [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000M7LV7B4P5KJX2-C401.webp)





