Pochodzący z Belfastu Vivian Campbell zadebiutował na muzycznej scenie jako 16-latek w grupie Sweet Savage. W 1983 roku otrzymał ofertę współpracy z zespołem Dio. Po trzyletniej współpracy dołączył do Davida Coverdale'a i jego formacji Whitesnake.
Od 1992 roku jest gitarzystą Def Leppard, kiedy to zastąpił zmarłego Steve'a Clarka. W 2004 roku magazyn "Guitar World" umieścił go na 29. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów heavymetalowych wszech czasów.
Vivian Campbell od lat zmaga się z chorobą. W 2025 roku przeszedł przeszczep szpiku kostnego
W marcu 2013 roku zdiagnozowano u niego ziarnicą złośliwą (inaczej chłoniak Hodgkina). Pół roku później rak był w stanie remisji i wszystko wskazywało na to, że muzyk zwalczy chorobę.
Po przeszczepie komórek macierzystych okazało się jednak, że choroba zaatakowała system limfatyczny. Od połowy 2015 roku do końca 2022 roku średnio raz na miesiąc poddawał się wlewom. Z czasem to leczenie przestało działać i lekarze w ostatnim czasie zdecydowali o włączeniu chemioterapii. W 2025 roku poinformował fanów w oficjalnym oświadczeniu, że jest już także po drugim przeszczepie szpiku:
"Przeszedłem przeszczep szpiku kostnego w ramach mojego planu leczenia. Mogę śmiało powiedzieć, że - na ten moment - był to bardzo udany przeszczep. Nie wychylam się i muszę być dobrej myśli przez następne 100 dni pierwotnej rekonwalescencji".
Gitarzysta Def Leppard ma nawrót choroby nowotworowej
Artysta w najnowszym wywiadzie dla "Radio YSKL FM" poinformował, że mimo wielu starań choroba wróciła. W związku z tym kontynuuje leczenie i jednocześnie zapewnia, że nie ma zamiaru zwalniać tempa.
"Niestety, przeszczep się nie przyjął i rak powrócił. Nadal poddaję się leczeniu, żeby nad nim zapanować. Za kilka lat zapewne poddam się kolejnemu przeszczepowi od kolejnego dawcy i może uda się mnie wyleczyć. Jednak póki co nie zwalniam. [...] Zachęcam każdego, by dbał o własne zdrowie a jeśli ma tego pecha, że zdiagnozowano u niego raka, żeby pokonał lęk. Wiele osób, u których zdiagnozowano raka, mówi 'nie mogę nic robić, muszę leżeć w łóżku, nie mogę jeść tego, nie mogę robić tamtego, nie mogę tam iść'. Ja tak nigdy nie myślałem. Zawsze chciałem żyć pełnią życia" - przekazał w rozmowie.
Zobacz też:
Filmowa biografia The Beatles w ogniu krytyki. Fani nie gryzą się w język











