Gene Pitney zmarł podczas trasy koncertowej. Jego ciało znalazł menedżer
Jednym z najpopularniejszych wokalistów lat 60. był Gene Pitney, który wylansował takie przeboje, jak m.in. "Something's Gotten Hold of My Heart", "I'm Gonna Be Strong" i "Only Love Can Break a Heart". Niewiele osób pamięta, że gwiazdor miał polskie korzenie - dziadkowie ze strony matki przyszli na świat w naszym kraju jeszcze przed odzyskaniem niepodległości.

Gene Pitney urodził się 17 lutego 1940 r. w Hartford, stolicy stanu Connecticut na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Jego matką była Anna A. z domu Orlowski -jej rodzice przyszli na świat pod zaborami w Polsce pod koniec XIX wieku. Jak wielu naszych rodaków w poszukiwaniu szczęścia ruszyli za ocean.
Gene - trzeci z piątki dzieci Anny i pracującego w fabryce Harolda F. Pitneya - swój pierwszy zespół założył w szkole. Pod koniec lat 50. miał już na koncie nagrania z wokalną grupą the Embers, ale ukazały się one dopiero w 1990 r. Kolejnym etapem był duet Jamie and Jane (single "Snuggle Up Baby" i "Classical Rock and Roll") i solowe nagrania jako Billy Bryan. W 1960 r. pojawił się pierwszy utwór sygnowany prawdziwym nazwiskiem Gene Pitney ("I'll Find You").
Gene Pitney: Złoty Glob i nominacja do Oscara
To właśnie w latach 60. odniósł największe sukcesy. Już w 1961 r. miał na koncie Złoty Glob i nominację do Oscara za sprawą piosenki "Town Without Pity" do filmu o tym samym tytule, w którym główną rolę zagrał Kirk Douglas.
Poza własnymi utworami, na listach przebojach dobrze radziły sobie także piosenki, które Pitney pisał dla innych popularnych wówczas wykonawców. Wśród nich byli m.in. Roy Orbison ("Today's Teardrops"), Ricky Nelson ("Hello Mary Lou") i The Crystals ("He's a Rebel"). Warto dodać, że z tym ostatnim numerem Pitney-autor powstrzymał Pitneya-wokalistę przed zdobyciem numeru 1 na amerykańskiej liście przebojów. Tym samym największym sukcesem w roli wykonawcy pozostaje drugie miejsce dla "Only Love Can Break a Heart".
To on pomógł The Rolling Stones na starcie ich kariery
W gronie przebojów Gene'a Pitneya znajdują się również m.in. "It Hurts to Be in Love", "A Heartbreaker", "I'm Gonna Be Strong", "(The Man Who Shot) Liberty Valance", "Only Love Can Break a Heart", "24 Hours from Tulsa", "Something's Gotten Hold of My Heart" (jeden z jego największych sukcesów w Wielkiej Brytanii) oraz cover piosenki The Rolling Stones "That Girl Belongs to Yesterday".
Warto dodać, że amerykański wokalista i pianista wsparł Stonesów na początku ich kariery, grając w utworze "Little by Little" z debiutanckiej płyty "The Rolling Stones" (1964). Z kolei piosenka "That Girl Belongs to Yesterday" w wykonaniu Pitneya stała się pierwszym utworem autorstwa duetu Mick Jagger/Keith Richards, który trafił na amerykańską listę i do Top 10 brytyjskiego zestawienia. To w czasach przyjaźni ze Stonesami Gene Pitney związał się z młodszą od niego o 7 lat, także debiutującą Marianne Faithfull. Gdy 18-latka zaszła w ciążę, ich związek się rozpadł, a Marianne zdecydowała się na aborcję, która w tamtych czasach była jeszcze nielegalna w Wielkiej Brytanii.
Gene Pitney nie chciał opuszczać sceny
W latach 70. amerykański wokalista z powodzeniem działał w Wielkiej Brytanii, Europie (nagrywał piosenki m.in. po włosku i niemiecku), a także w Australii. Z czasem zdecydował się ograniczyć swoją działalność koncertową, by spędzać więcej czasu z rodziną (w 1967 r. poślubił Lynne Gayton, doczekali się trójki dzieci).
W 1989 r. Gene Pitney powrócił na listy za sprawą nowej wersji "Something's Gotten Hold of My Heart" w duecie z Markiem Almondem (Soft Cell) - piosenka znalazła się wówczas na szczycie brytyjskiej listy, czego nie udało mu się z oryginałem z 1967 r. (5. miejsce).
Wokalista w 2002 r. doczekał się uznania, kiedy został wprowadzony Rock and Roll Hall of Fame. Nie zamierzał jednak osiadać na laurach, cały czas koncertując. To podczas trasy po Wielkiej Brytanii doszło do tragedii - 5 kwietnia 2006 r., po koncercie w Cardiff (Walia) menedżer znalazł ciało 66-letniego piosenkarza w hotelu. Przyczyną śmierci był zawał serca. Pitney od lat chorował, jednak nie zamierzał rozstawać się ze sceną. Ostatni koncert w życiu zakończył piosenką "Town Without Pity", którą fani nagrodzili owacją na stojąco.










