W 2023 roku podczas występu w Drai's Beachclub w Las Vegas, Cardi B prosiła zgromadzonych pod sceną fanów, by ci oblali ją dla ochłody wodą. Jak relacjonował portal "TMZ", kilka osób rzeczywiście posłuchało się gwiazdy. W pewnym momencie anonimowa kobieta rzuciła w raperkę kubkiem z wodą. To właśnie wtedy Cardi B wpadła w szał i postanowiła odegrać się, rzucając w nią mikrofonem.
Artystka odniosła się do sytuacji po koncercie, jasno dając do zrozumienia, że nie ma zamiaru przepraszać za swoje zachowanie, oraz zaznaczyła, że chodziło jej o ochlapanie wodą, a nie oblewanie jej twarzy.
Sprawa Cardi B sprzed dwóch lat trafi do sądu
Na nagraniach z koncertu dostępnych w sieci, zobaczyć można piosenkarkę proszącą fanów o chlapanie wodą. DJ również nakłaniał publiczność, by ta wysłuchała prośby. Jak podaje powódka, jej ruch został odebrany bardzo nieodpowiednio.
Kobieta twierdzi, że doznała uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Dodatkowo, jej poczucie krzywdy spotęgował fakt, że mikrofon, którym miała zostać uderzona, wystawiono na aukcję i sprzedano za 99 tys. dolarów.
Na ten moment ani osoby reprezentujące Cardi B, ani prawnicy nie skomentowali w żaden sposób zaistniałej sytuacji.
Warto zaznaczyć, iż nie jest to pierwszy raz, kiedy gwiazda wzbudza wokół siebie kontrowersje. Mimo licznych skandali na swoim koncie, wciąż uznawana jest za jedną z najpopularniejszych piosenkarek w Ameryce. Szacuje się, że jest ona drugą najbogatszą raperką na świecie, tuż po Nicki Minaj, a jej majątek w kwietniu 2025 roku sięgał ok. 101,6 mln dol.











