Zenon Martyniuk poślubił Danutę ponad 36 lat temu. Muzyk oświadczył się ukochanej w grudniu 1988 roku, a do ślubu doszło 4 lutego 1989 r. Od lat mieszkają też razem, jednak przeprowadzka do nowego miejsca około 20 lat temu okazała się być wyjątkowo przerażającym przeżyciem.
Danuta Martyniuk wspomina straszne wydarzenia
Partnerka gwiazdora disco polo w niedawnej rozmowie z "Faktem" zdradziła, że choć już się do tego przyzwyczaiła, czasami ma dość długich nieobecności męża spowodowanych koncertami. Przyczyniła się również do tego straszna sytuacja, która miała miejsce lata temu. Podczas jednej z samotnie spędzonych nocy, ktoś próbował włamać się do mieszkania.
"Trzy razy próbowano nas okraść - to było prawie dwadzieścia lat temu, kiedy zaczęliśmy mieszkać w naszym domu. Ktoś plądrował dół, ja spałam i wydaje mi się, że złodzieje mogli wpuścić jakiś środek nasenny, bo nic nie słyszałam. Nic. Dopiero rano, była może godzina piąta, usłyszałam, że sąsiedzi dzwonią do drzwi" - mówiła.
"Ja schodzę, a oni mówią, że mieli włamania i wtedy zobaczyłam, że moja torebka, która stała w wiatrołapie, była zniszczona. Wszystkie szafki były pootwierane - w salonie, w kuchni, wszędzie. Udało się ich na szczęście złapać" - dodała.
Nie była to jedyna taka sytuacja. Para posiada również dom w Białowieży. Tam też próbowano się włamać: "Druga sytuacja miała miejsce w Białowieży, ale alarm zaczął wyć. Sąsiadka do mnie zadzwoniła i zapytała, czy może nie włączył się przez burzę, ale uznałam, że jest to podejrzane, bo nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. Zerwałam się natychmiast i jechałam na miejsce z Białegostoku, a mąż sąsiadki z innymi sąsiadami poszli zobaczyć, co się dzieje. Okazało się, że ktoś coś robił przy oknach tarasowych. Alarm ich nawet nie wystraszył. Po trzecim włamaniu zamontowaliśmy już wszędzie kamery i czujniki alarmowe".












