"Wiele osób pyta, co z moim albumem. Jest gotowy. Właściwie już od jakiegoś czasu" - powiedziała Courtney Love w nagraniu zamieszczonym na Instagramie.
Na razie nie zdradziła tytułu ani terminu premiery. Wiadomo jednak, że przy płycie pracowali m.in. Billie Joe Armstrong z Green Day, Michael Stipe z R.E.M., Will Sergeant z Echo & the Bunnymen, była basistka Hole Melissa Auf der Maur oraz producent Butch Walker.
Love uważa, że udało jej się nagrać bardzo dobry album. Duże znaczenie miały okoliczności, w których pisała piosenki. Kiedy rozpoczynała pracę, była przekonana, że może to być jej pożegnanie ze słuchaczami.
"Myślałam, że to moja ostatnia płyta, dlatego nagrałam taką, jaką zawsze chciałam nagrać" - wyjaśniła.
Courtney Love usłyszała od lekarzy, że może umrzeć
Problemy zaczęły się po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii w 2019 roku. Wokalistka wspomina, że jej organizm nagle odmówił posłuszeństwa. Straciła włosy, schudła do około 45 kilogramów i przez dłuższy czas przebywała w szpitalu.
"Powiedzieli mi, że umrę. Nie uwierzyłam im" - relacjonowała.
Courtney Love nie podała nazwy choroby. W 2021 roku ujawniła jednak, że zmagała się z ciężką anemią, silnym bólem i skrajnym osłabieniem. Twierdziła również, że przez wiele miesięcy lekarze patrzyli na jej objawy przez pryzmat historii uzależnień, co miało opóźnić właściwe leczenie.
Podczas choroby nie zrezygnowała z pracy. Jak przyznała, jeśli akurat nie leżała w szpitalu, pisała i nagrywała kolejne utwory.
Courtney Love chce wrócić na scenę
Ostatnim albumem Hole pozostaje "Nobody's Daughter" z 2010 roku. Płyta zebrała chłodne recenzje, a Love do dziś pamięta, jak szybko zespół stracił swoją wcześniejszą pozycję. Jednym z najbardziej gorzkich wspomnień był festiwalowy koncert o godz. 11, podczas gdy wieczorne miejsca w programie przypadły Limp Bizkit i 30 Seconds to Mars.
Teraz wokalistka chce spróbować jeszcze raz. Najbardziej zależy jej na koncertach, choć nie wiadomo jeszcze, kiedy nowy materiał trafi do słuchaczy.
"Chcę ruszyć w trasę bardziej niż czegokolwiek innego. Chcę śpiewać. To sprawia, że moja dusza i ciało są szczęśliwe" - napisała.
Courtney Love zapowiedziała również krótką przerwę od mediów społecznościowych. Ma ją wykorzystać na przygotowanie powrotu do muzyki. "Wrócę" - zapewniła fanów.
Courtney Love od lat mierzy się z oskarżeniami
Courtney Love niemal od początku kariery budziła skrajne emocje. Głośno było o jej uzależnieniach, konfliktach z innymi muzykami i nieprzewidywalnych zachowaniach na scenie. Najpoważniejsze oskarżenia pojawiły się jednak po śmierci Kurta Cobaina w 1994 roku. Część fanów Nirvany zaczęła obwiniać Love za tragedię, a zwolennicy teorii spiskowych sugerowali nawet, że miała związek ze śmiercią męża. Twierdzenia te nigdy nie zostały potwierdzone. Policja w Seattle uznała, że Cobain odebrał sobie życie, a ponowna analiza akt przeprowadzona w 2014 roku nie dała podstaw do wznowienia dochodzenia.
Detektyw Mike Ciesynski nazwał pogłoski o spisku nieprawdziwymi i podkreślił, że sprawa pozostaje zamknięta. Ujawnione później dokumenty FBI także nie zawierały dowodów przeciwko Love - znalazły się w nich przede wszystkim listy od osób domagających się ponownego zbadania śmierci muzyka. Mimo to oskarżenia wracają od ponad trzech dekad i stały się jednym z najcięższych elementów jej publicznego wizerunku.












