Cher przez długie lata miała nie wiedzieć o wnuczce. "Odjęło jej mowę"
Cher może się pochwalić bogatą karierą, masą hitów i miłością milionów wiernych fanów. Jak się jednak okazuje, teraz spełnia się w innej roli. Gwiazda przez lata nie miała pojęcia, że ma wnuczkę, lecz tajemnica wyszła na jaw.

Cher stała się na przestrzeni lat ikoną muzyki i postacią, która zrewolucjonizowała pojmowanie muzyki rozrywkowej. Choć w tej dziedzinie wokalistka nie miała swego czasu sobie równych, interesowała się też filmem i wzięła udział w wielu słynnych produkcjach. "Burleska", "Syreny", "Maska" czy "Mamma Mia: Here We Go Again!" nie byłyby takie same bez Cher, zaś "Believe", "Strong Enough", "I Got You Babe" czy "If I Could Turn Back Time" to utwory, które na lata zdefiniowały muzyczną karierę wokalistki.
Zobacz również:
Cher ma z synem poważne kłopoty. Często zachowuje się w zaczepny sposób
Bogate życie zawodowe Cher nie ustępowało wcale jej dynamicznemu życiu prywatnemu. Piosenkarka doczekała się dwójki dzieci: Chaza oraz Elijaha. Niedawno świat żył konfliktem pomiędzy Cher a Elijahem Blue Allmanem - syn artystki złożył wniosek przeciwny wobec jej próśb o uzyskanie nad nim tymczasowej kurateli. Allman podtrzymywał, że nie potrzebuje pomocy Cher, twierdząc tym samym, iż ona sama jest niezdolna do jej udzielenia. Pomocnicy Elijaha skutecznie obronili go w sądzie, zaś Cher dobrowolnie wycofała petycję, która miała wiązać się wyłącznie z uzależnieniem syna.
Elijah Blue Allman ponownie znalazł się w centrum niepokojących doniesień na początku bieżącego roku. 49-letni muzyk został zatrzymany po awanturze na terenie elitarnej szkoły w stanie New Hampshire. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że mężczyzna przebywał w szkolnej stołówce, gdzie zachowywał się agresywnie i w sposób zaczepny i konfrontacyjny. Po przewiezieniu do aresztu w hrabstwie Merrimack został zwolniony bez konieczności wpłacania kaucji. Zobowiązano go jedynie do stawienia się na kolejnych rozprawach sądowych.
Cher nie wiedziała, że jest babcią. "Odjęło jej mowę"
Jak podał serwis TMZ, była modelka Kayti Edwards twierdzi, że w zeszłym roku powiedziała ikonie popu, że ma córkę z jej synem, Elijahem. Wokalistka miała nie wiedzieć o istnieniu dziecka przez ponad dekadę.
Według Edwards, która rozmawiała z The Sun, ona i Elijah mieli krótki romans w 2010 roku, który zaowocował narodzinami córki o imieniu Ever. Kobieta twierdzi, że Elijah zawsze wiedział o dziecku, ale nigdy nie został pełnoetatowym ojcem - rzekomo wpadał w odwiedziny co kilka lat, ale trzymał się z dala od obowiązków rodzicielskich.
Największą sensacją okazuje się fakt, iż Edwards twierdzi, że Cher dowiedziała się o istnieniu wnuczki dopiero w 2024 roku, po tym jak skontaktowała się z nią bezpośrednio, aby potwierdzić plotki, które słyszała lata wcześniej. Podobno Elijah wspomniał o dziecku podczas paniki związanej z przedawkowaniem w 2021 roku, ale Cher wówczas zbagatelizowała słowa syna, zważając na chwiejny stan jego zdrowia.
"Odjęło jej mowę" - twierdzi Edwards, dodając, że Cher powiedziała członkom rodziny: "O mój Boże, w końcu jestem babcią".
Pomimo trudnej przeszłości, Edwards twierdzi, że od tamtej pory wszystko się ociepliło. Twierdzi, że ona i Ever zostały zaproszone do domu Cher w Malibu we wrześniu ubiegłego roku, gdzie piosenkarka była gospodynią oraz dumną babcią. Cher podobno pokazywała Ever kultowe stroje sceniczne, pytała o jej życie, a nawet razem z wnuczką pluskała się w basenie.








