Jason Newsted pełnił funkcję basisty w Metallice w latach 1986-2001, biorąc w tym czasie udział w globalnych przedsięwzięciach zespołu. Intensywne występy sceniczne, wiążące się z ciągłym obciążeniem organizmu, miały jednak swoją wysoką cenę, o której muzyk zdecydował się opowiedzieć w najnowszym wywiadzie dla magazynu "Spin". Artysta przyznał, że zmagania z ciałem i wszechobecny ból wpędziły go w potężny nałóg.
"W drugiej połowie lat 90. miałem dość poważne problemy z karkiem i kręgosłupem. Zacząłem brać Vicodin, żeby jakoś przetrwać niektóre dni. Tak to trwało i trwało. Kontuzja była w miejscu, którego nie dało się w pełni wyleczyć" - wyznał Newsted.
Z uzależnieniem od środków przeciwbólowych basista borykał się jeszcze przez długi czas po opuszczeniu szeregów metalowego giganta. Ostateczne zerwanie z nałogiem przyszło dopiero po wielu latach walki. "W końcu udało mi się rzucić ten syf, kiedy robiłem moją pierwszą wystawę. To było 16 lat temu, w 2010 roku, w San Francisco. Rzuciłem leki, zacząłem się zbierać do kupy" - podsumował.
Zobacz również:
Muzyczny powrót do lat 90.
Wyznanie basisty zbiega się w czasie z premierą specjalnego wydawnictwa Metalliki, które dokumentuje właśnie drugą połowę lat 90., czyli okres, w którym zaczęły się największe problemy zdrowotne Newsteda. Dokładnie 26 czerwca na rynku debiutuje zremasterowana i rozszerzona reedycja albumu "Reload". Materiał ukaże się w wielu formatach, włączając w to ekskluzywne podwójne winyle (w tym warianty kolorystyczne), kasety, płyty CD oraz wersje cyfrowe wyposażone w miks Spatial Audio w technologii Atmos.
Dla kolekcjonerów przygotowano przede wszystkim limitowany, numerowany box deluxe. Zestaw stanowi drobiazgową dokumentację twórczości grupy z lat 1997-1998. W ogromnym pudełku fani znajdą między innymi zremasterowany album, 7-calowy singiel "The Memory Remains" oraz potrójny winyl z koncertem "Live at Ministry of Sound '97". Całość uzupełnia aż 15 płyt CD z niepublikowanymi wcześniej demówkami i rzadkimi nagraniami, 4 płyty DVD z występami telewizyjnymi i zapisami zza kulis, a także 128-stronicowa książka. Nie zabrakło również wyjątkowych gadżetów: kompletu kostek gitarowych, 13 kart do testu Rorschacha, laminatów czy plakatów.











