Batalia sądowa Michała Wiśniewskiego trwała pięć lat. Zapadł wyrok w głośnej sprawie!
Michał Wiśniewski przez pięć ostatnich lat toczył sądową batalię, aby odzyskać swoje dobre imię. Gwiazdor próbował udowodnić, że zarzuty mu postawione są nieprawdziwe. 27 maja głośna sprawa dobiegła końca - Sąd Apelacyjny w Warszawie uniewinnił lidera Ich Troje, oczyszczając go z wszelkich oskarżeń.

Michał Wiśniewski, znany jako lider zespołu Ich Troje i artysta bezkompromisowy, którego życie prywatne, a w szczególności liczne małżeństwa oraz rozwody, nieustannie są przedmiotem zainteresowania mediów, ponownie trafił na nagłówki. Wszystko za sprawą kolejnej wizyty w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, przed którym od pięciu lat toczył batalię o obronę swojego dobrego imienia. Artysta w październiku 2023 r. skazany został na 1,5 roku więzienia oraz 80 tys. złotych grzywny - w związku z głośną sprawą dotyczącą pożyczki na 2,8 mln złotych zaciągniętej w SKOK Wołomin.
Michał Wiśniewski po raz kolejny stanął przed sądem. Batalia trwa od pięciu lat
W środę, 27 maja, rozprawa Wiśniewskiego rozpoczęła się od przemowy prokuratora, który wnosił o oddalenie apelacji oraz utrzymanie wyroku sądu, który padł przed laty. Śledczy oskarżyli wówczas piosenkarza o to, że gdy składał wniosek o pożyczkę, miał nie dysponować realnymi możliwościami spłaty, jednocześnie oszukując w sprawie swoich dochodów.
Z relacji "Faktu" dowiadujemy się, że w trakcie wystąpienia prokuratora Michał Wiśniewski słuchał uważnie każdego słowa i sporządzał notatki. Następnie odniósł się do stawianych mu zarzutów - podkreślał, że w momencie zaciągania pożyczki jego sytuacja finansowa była stabilna. Wymieniał liczne koncerty, grane z grupą Ich Troje, podpisane kontrakty płytowe i reklamowe, a także nagranie utworu dla Samoobrony, za które miał otrzymać 2 mln złotych.
Gwiazdor zaznaczył, że nie kłamał w sprawie swoich dochodów oraz ostatecznie spłacił ponad 3,3 mln złotych. Jednocześnie wykazał się pokorą i przyznał przed sądem, że popełnił pewne błędy i obecnie podjąłby inne decyzje dotyczące inwestycji swoich pieniędzy. Dodał także, że w tamtym okresie zmagał się z uzależnieniem od napojów wysokoprocentowych, co sprawiło, że trudniej było mu właściwie kierować swoim życiem.
Michał Wiśniewski wnosił o uniewinnienie. Gdy usłyszał wyrok, polały się łzy
Artysta miał zwrócić się do sądu z wnioskiem o uniewinnienie - jak relacjonował "Fakt". W swoim wystąpieniu podkreślił, że zależy mu na naprawieniu wizerunku i zamknięciu sprawy, która od kilku lat wpływa na jego zdrowie oraz życie prywatne.
Po wysłuchaniu wszystkich argumentów sąd zdecydował się uniewinnić Michała Wiśniewskiego. Gdy gwiazdor usłyszał wyrok, rzekomo oparł głowę na ławce w geście ulgi i rozpłakał się.









