Na początku tygodnia na TikToku opublikowano wideo ukazujące funkcjonariuszy ICE w trakcie interwencji. Podkładem muzycznym dla scen, będących elementem polityki migracyjnej obecnego prezydenta USA, stała się piosenka z wydanego w 2024 roku albumu Ariany Grande, "Eternal Sunshine".
Ariana Grande ostro sprzeciwiła się wykorzystaniu jej utworu "Bye" w wideo promującym działania ICE. Piosenkarka publicznie skrytykowała administrację Trumpa, nazywając nagranie "barbarzyńskim i nieludzkim nonsensem".
Stanowcza reakcja wokalistki
Gwiazda natychmiast zamieściła pod filmem komentarz, w którym zażądała zaprzestania używania jej twórczości w kontekście tak odrażających działań. Część amerykańskich mediów donosiła, że artystka opublikowała również krótki, wulgarny wpis wymierzony bezpośrednio w służby imigracyjne. Autentyczność usuniętych już słów potwierdził później management piosenkarki w rozmowie z magazynem "Variety", a sam dźwięk w nagraniu na TikToku został całkowicie wyciszony.
Odpowiedź Białego Domu
Słowa piosenkarki nie pozostały bez odzewu ze strony amerykańskich władz. Rzeczniczka Białego Domu, Abigail Jackson, odparła zarzuty, stwierdzając, że "tym, co naprawdę jest barbarzyńskie, nieludzkie i odrażające, są nielegalni przestępcy". Przypomnijmy - w samym 2025 roku życie straciły aż 32 osoby pojmane przez ICE, co jest najwyższym wynikiem agencji od ponad dwóch dekad. W marcu 2026 roku informowano, że od stycznia zmarło już 14 osób. Do tego dochodzą również niezliczone incydenty, w których poszkodowani zostają amerykańscy obywatele. Ariana Grande, która aktualnie koncertuje w ramach światowej trasy, od dawna krytykuje politykę ICE, dołączając tym samym do długiej listy sprzeciwiających się jej gwiazd, takich jak Madonna, Billie Eilish, Pedro Pascal czy The Cure.











