Zmarła legenda powróci jako AI? Rodzina Ozzy'ego Osbourne'a w ogniu krytyki
Rodzina Ozzy'ego Osbourne'a pracuje nad cyfrową wersją legendarnego wokalisty opartej na AI, która ma komunikować się z fanami i odpowiadać na ich pytania. Jak można się domyślać, fanom i artystom ten pomysł niekoniecznie się spodobał. Syn muzyka, Jack Osbourne, zdecydował się jednak publicznie bronić tego pomysłu.

Kilka dni temu ujawniono, że rodzina Osbourne'ów podpisała umowę z firmą Hyperreal, specjalizującą się w tworzeniu cyfrowych sobowtórów gwiazd. W ramach projektu powstanie wirtualny Ozzy Osbourne, który będzie mógł wchodzić w interakcje z fanami, odpowiadać na pytania i "spotykać się" z nimi w przestrzeni cyfrowej.
Informacja o cyfrowym Ozzym wywołała jednak spore poruszenie wśród fanów i artystów, którzy znali i cenili muzyka. Część z nich uznała pomysł za przekroczenie granicy dobrego smaku i brak szacunku dla zmarłego w 2025 roku frontmana Black Sabbath.
Jack Osbourne broni kontrowersyjnego pomysłu
Syn Ozzy'ego, Jack Osbourne odniósł się do krytyki podczas internetowego streamu, w którym tłumaczył, na czym ma polegać cały projekt. Podkreślił, że cyfrowy Ozzy nie będzie prostą nakładką na ogólnodostępną sztuczną inteligencję, lecz efektem pracy nad zaawansowaną technologią, która ma wiernie oddać osobowość i sposób bycia jego ojca.
"To, co robimy, będzie w dobrym guście. Nie będzie to nic kiczowatego. To nie jest po prostu tak, że podłączymy wizerunek mojego taty do ChataGPT… To zaawansowana technologia, z którą będziemy pracować i będzie to bardzo realistyczne… Jest w tym coś szalonego, ale to jest niesamowite. Będzie fajnie i myślę, że mój tata byłby zainteresowany, bo rozmawialiśmy o tym przed jego śmiercią, o zrobieniu czegoś takiego. Wiem więc, że by był za." - tłumaczył Jack podczas internetowego streamu.
Kiedy zobaczymy cyfrowego Ozzy'ego?
Na razie nie ujawniono, kiedy dokładnie wirtualny Ozzy Osbourne mógłby trafić do szerszego obiegu i w jakiej formie będzie udostępniony fanom. Można jednak założyć, że projekt wpisze się w szerszy trend cyfrowych "powrotów" zmarłych gwiazd - od hologramowych tras koncertowych po interaktywne aplikacje, które wykorzystują głos i wizerunek artystów.









