Tytani groove metalu z USA odsłaniają karty. Wściekły singel zapowiedzią nowej płyty DevilDriver
Kalifornijska grupa DevilDriver ujawniła szczegóły nowego albumu "Strike And Kill". Co tym razem przygotowali weterani amerykańskiego groove metalu?

"Strike And Kill" będzie 11. studyjnym albumem kalifornijskiej formacji, której początki sięgają pierwszej połowy lat dwutysięcznych. Według pierwszych zapowiedzi, na swoim nowym dokonaniu słynni groovemetalowcy z DevilDriver powracają do swojego drapieżnego źródła pochodzenia i wybuchowego brzmienia, które ugruntowało ich dziedzictwo, stanowiąc "jazdę obowiązkową dla wszystkich fanów gatunku".
DevilDriver i ciężar kalifornijskiego groove'u. Co już wiemy o płycie "Strike And Kill"?
"Mój sposób myślenia nie uległ zmianie. Nie popadłem w samozadowolenie ani nie mięknę w swoim sposobie postrzeganiu świata i mojej muzyki. Poprzez metal wyrażamy się jako muzycy i słuchacze, na tej płycie skupiliśmy się więc na 'wyrzuceniu tego wszystkiego z siebie' w tekstach, z którymi koresponduje dzika, bezlitosna muzyka, napędzająca, jak żadna inna, ciężki kalifornijski groove. DevilDriver nigdy nie brzmiał jak żaden inny zespół, robimy swoje po swojemu i to napawa mnie największą dumą" - podkreślił Dez Fafara, frontman DevilDriver.
"Jestem dumny z tych muzyków, z tej muzyki i klimatu, który wytworzył się wokół tej płyty" - dodał wokalista rodem z Los Angeles, który w maju obchodzić będzie 60. urodziny.
Nagrania "Strike And Kill" odbyły się w Studio Nessa w Del Norte w stanie Kolorado i studiu HaunteDD w Orlando na Florydzie, pod nadzorem producentów Daviera Pereza (od 2022 r. perkusisty DevilDriver) i Gabe'a Mangolda, gitarzysty DevilDriver, który odpowiadał również za miks i mastering. Wyjątkiem były jedynie partie perkusji, które zarejestrowano we florydzkim studiu Audiohammer pod okiem Jasona Suecoffa we współpracy z inżynierem dźwięku Mike'em Lowem. Okładkę zaprojektował Niclas Mortensen, duński artysta, którego prace zdobią płyty m.in. Amon Amarth i HateSphere.
Nowy album DevilDriver pilotuje wściekły singel "Dig Your Own Grave", będący "ostrą krytyką głupców odpowiedzialnych za swój opłakany los".
DevilDriver: "Sześć stóp nie wystarczy". O czym opowiada singel "Dig Your Own Grave"?
"'Dig Your Own Grave' traktuje o tym, jak jedna zła decyzja, jedno niewłaściwe posunięcie może sprawić, że cały twój świat stanie na głowie, skutecznie 'kopiąc' twój własny grób. Może się to też odnosić do tego, jak twoje decyzje mogą zrujnować życie komuś innemu. Stąd wers 'Sześć stóp nie wystarczy', bo do tego, co zrobiłeś lub chciałeś zrobić innym, nadaje się tylko bardzo głęboka dziura. Uważaj na decyzje podejmowane o północy" - przestrzega lider kwintetu z Santa Barbara.
Teledysk do singla "Dig Your Own Grave" DevilDriver możecie zobaczyć poniżej:
Album "Strike And Kill" ujrzy światło dzienne 10 lipca nakładem austriackiej Napalm Records (CD w digipacku, cyfrowo oraz w szerokiej gamie edycji winylowych).
Dodajmy, że "Strike And Kill" będzie pierwszym longplayem zespołu pod wodzą Deza Fafary, na którym usłyszymy aż trzech nowych członków DevilDriver, czyli wspomnianego Gabe'a Mangolda (w składzie od 2025 r.) oraz drugiego gitarzystę Aleksa Lee i perkusistę Daviera Ortegę Pereza (obaj w barwach formacji od 2022 r.). Warto też odnotować, że płyta "Strike And Kill" powstała z udziałem współzałożyciela zespołu, basisty Jona Millera, który powrócił do składu w 2022 roku po 11 latach rozłąki.
DevilDriver - szczegóły albumu "Strike And Kill" (tracklista):
1. "Dig Your Own Grave"
2. "Dead In The Water"
3. "Sanctified In Scars"
4. "Strike And Kill"
5. "In The Moonlight"
6. "Ride Or Die"
7. "Headed For The Fall"
8. "Shut The Silence On"
9. "Never Coming Home"
10. "Summoning Shadows"
11. "You're Just A Ghost"
12. "Oath Of Iron"
13. "All Bets Are Off".







