5 lipca 2025 r. w Birmingham obyło się wielkie pożegnanie Ozzy'ego Osbourne'a ze sceną. Artysta powrócił do swojego rodzinnego miasta i na stadionie Villa Park po raz ostatni zagrał z Black Sabbath - Tonym Iommim, Geezerem Butlerem i Billem Wardem - z którymi nie występował na jednej scenie od przeszło dwóch dekad. U ich boku wystąpili także goście specjalni - największe gwiazdy rocka oraz heavy metalu, m.in. Metallica, Guns N' Roses, Slayer, Pantera i Tool.
Choć z początku koncert w Birmingham miał być jedynie pożegnaniem legendy ze słuchaczami przed przejściem na zasłużoną emeryturę, prędko okazało się, że nabrał on bardziej symbolicznego znaczenia. Zaledwie trzy tygodnie po wydarzeniu, 22 lipca, Ozzy Osbourne zmarł. Dożył 76 lat, a w chwili śmierci była przy nim najbliższa rodzina. Książę Ciemności odszedł w wyniku zawału serca, przy współistniejącej chorobie wieńcowej oraz chorobie Parkinsona.
Film z ostatniego występu Ozzy'ego Osbourne'a trafi do kin! Widzowie zobaczą też wywiady z artystami i materiały zza kulis
Teraz historyczny występ pożegnalny Ozzy'ego trafi do kin jako film koncertowy! "Ozzy & Black Sabbath: Back To The Beginning" będzie miał swoją premierę już 28 października, a twórcy zapowiadają, że widzowie obejrzą nie tylko muzyczne show, lecz także dodatkowe, niepublikowane dotychczas materiały. Produkcja pokaże m.in. wywiady z artystami, którzy w ostatnich chwilach towarzyszyli Osbourne'owi na scenie, a także nagrania zza kulis.
Pożegnalny koncert Ozzy'ego Osbourne'a w Birmingham zapisał się na kartach historii
Skala przedsięwzięcia, jakim był koncert "Back To The Beginning" w Birmingham, była imponująca. Stroną muzyczną wydarzenia zajął się Tom Morello, według którego koncert Księcia Ciemności i legendarnego zespołu był wydarzeniem bezprecedensowym. "Nigdy wcześniej w historii rock and rolla nie wydarzyło się nic podobnego" - mówił. Iommi, grający w Black Sabbath, określił show jako "zamknięcie pewnego rozdziału dla zespołu". Geezer Butler mówił natomiast o "fali miłości" ze strony słuchaczy, którą czuł wówczas niemal fizycznie.
Pożegnalny koncert Ozzy'ego miał jednocześnie wymiar charytatywny. Ogromny dochód ze sprzedaży biletów przeznaczony został na organizacje szczególnie bliskie sercu muzyka.











